Nieważne czy z lasu, ogrodu czy sklepu – dojrzewające właśnie jeżyny są skarbnicą smaku i zdrowia. Koniecznie trzeba wykorzystać je w kuchni, bo zaledwie jedna szklanka surowych owoców zaspokoi niemal połowę dziennego zapotrzebowania na witaminę C.
Dzikie jeżyny, zebrane w lasach, gdzie rosną na obrzeżach lasów, przy polnych drogach oraz na zrębach są jadalne i zbierać je można od lipca do końca sierpnia.
Jak informują leśnicy z Polskich Lasów, w Polsce najbardziej popularne są jeżyna fałdowana i jeżyna popielica. Jedna ma owoce o intensywnej czarnej barwie i błyszczącej skórce, a druga wydaje owoce sinoczarne lub bardzo mocno fioletowe, pokryte granatowym, matującym „woskiem”.
Warto wiedzieć, że jeżyna ma nie tylko lecznicze owoce, ale i liście oraz korzenie. Sok z jeżyn może być stosowany leczniczo na skórę, wywar z liści działa napotnie, reguluje przemianę materii, wykazuje działanie przeciwzapalne, przeciwwirusowe i grzybobójcze.
Witamina C jest główną wartością jeżyn, ale warto również docenić zawarty w nich błonnik, witaminę K czy mangan, wynika z badań naukowców.
Witamina C wzmacnia odporność i bierze udział w procesie tworzenia kolagenu, nie tylko w skórze, ale także w kościach, tkance łącznej i naczyniach krwionośnych.
Specyficzna budowa owocu jeżyny sprawia, że jest on znakomitym źródłem błonnika, który jest niezbędny w organizmie, aby wspomóc układ pokarmowy i zapobiec ryzyku rozwoju chorób serca.
Zawarta w jeżynach witamina K odpowiada za wiele funkcji w organizmie, a przede wszystkim wspomaga krzepnięcie krwi. Odgrywa też ważną rolę w metabolizmie kości, bo jej niedobór może sprzyjać demineralizacji i większej łamliwości kości.
Zawarty w jeżynach mangan ma istotne znaczenie dla rozwoju kości i prawidłowej funkcji układu odpornościowego. Podobnie jak witamina C, mangan odgrywa kluczową rolę w tworzeniu kolagenu.










