Zagaje Stradowskie zamieniły się w stolicę muzyki ludowej. Trwa Tabor Ponidziański – kilkudniowe wydarzenie, które łączy naukę gry, śpiewu i tańca z bezpośrednim spotkaniem z muzykami ludowymi. Wydarzenie potrwa do 2 sierpnia i każdego dnia przyciąga miłośników kultury tradycyjnej z różnych zakątków Polski.
Podczas warsztatów uczestnicy uczą się gry na instrumentach charakterystycznych dla lokalnych kapel – skrzypcach, bębnie, klarnecie, trąbce, akordeonie oraz kontrabasie, który właśnie na południu województwa świętokrzyskiego zajmuje szczególne miejsce w tradycyjnych składach muzycznych.
Warsztaty prowadzą uznani muzycy i depozytariusze regionalnego dziedzictwa muzycznego. Zajęcia skrzypcowe prowadzi Edward Gola z Sędziszowa, na instrumentach dętych drewnianych uczy Zygmunt „Kazimierz” Lędźwa z Książa Małego, instrumenty dęte blaszane prezentuje Zdzisław Zachariasz z Książa Małego, akordeon i harmonię polską prowadzi Adam Kocerba z Działoszyc, natomiast tajniki gry na kontrabasie przekazuje Lucjan Drop z Woli Knyszyńskiej.
Jedną z inicjatorek Taboru Ponidziańskiego jest Marlena Ostrowska – współliderka Nierodzinnej Kapeli Ostrowskich, klarnecistka i instruktorka warsztatów. Jak podkreśla, wydarzenie powstało z potrzeby ocalenia muzyki, która przez dziesięciolecia była nieodłącznym elementem życia mieszkańców Ponidzia i pogranicza świętokrzysko-małopolskiego.
– Przede wszystkim chcemy uhonorować osoby, które od lat grają muzykę tradycyjną z tego regionu. To muzyka ludowa, która niegdyś wybrzmiewała podczas wesel i wiejskich zabaw, pełniąc swoją naturalną, użytkową funkcję. Dziś niestety jest coraz bardziej zapominana, dlatego zależy nam, aby znów zabrzmiała tam, gdzie jest jej miejsce – wśród ludzi – mówi organizatorka.
O idei Taboru Ponidziańskiego opowiada również Piotr Warszewski z Fundacji Muzyka Zakorzeniona, która od lat zajmuje się dokumentowaniem i popularyzacją muzyki tradycyjnej, a także dorobku wybitnego badacza folkloru Piotra Gana. Jak podkreśla, słowo „tabor” często kojarzy się wyłącznie z kulturą romską, tymczasem w tym przypadku oznacza coś zupełnie innego.
– Nazwa pochodzi z języka węgierskiego i oznacza obóz. Idea taboru polega na tworzeniu miejsca spotkania z żywą tradycją. Chcemy zdjąć muzykę ze sceny. Nie ma tutaj podziału na artystów i publiczność każdy jest uczestnikiem wydarzenia. Każdy może śpiewać, tańczyć, grać i współtworzyć atmosferę tego miejsca – mówi.
Tabor przyciągnął zarówno doświadczonych muzyków, jak i osoby, które dopiero rozpoczynają swoją przygodę. Wśród uczestników jest Maciej Furmańczyk, który na warsztaty przyjechał z Warszawy. Choć od kilku lat interesuje się muzyką ludową, dopiero teraz postanowił postawić pierwszy krok w nauce gry na skrzypcach. Od kilku lat słucha repertuaru ludowego i zauważył, że właśnie ten instrument odgrywa w nim szczególną rolę.
– Muzyką tradycyjną interesuję się od kilku lat i zauważyłem, że skrzypce są w niej jednym z najważniejszych instrumentów. Wcześniej grałem trochę na mandolinie, więc uznałem, że przejście na skrzypce nie będzie aż tak trudne. Lewa ręka pracuje w podobny sposób, pozostaje nauczyć się prowadzenia smyczka. Mam nadzieję, że tutaj uda mi się zrobić pierwszy krok – dodaje.
Pomysłodawcą i głównym organizatorem Taboru Ponidziańskiego jest Przemysław Ostrowski, członek Nierodzinnej Kapeli Ostrowskich. Podczas wydarzenia prowadzi warsztaty gry na akordeonie dla początkujących oraz zajęcia śpiewu, jednak jak sam podkreśla, najważniejszą ideą taboru jest zachowanie i popularyzacja muzyki, z którą dorastał. Przemysław Ostrowski zachęca także do nauki gry na akordeonie, choć nie ukrywa, że wymaga ona cierpliwości i systematycznej pracy.
– Nie ma jednej tajemnicy. Trzeba po prostu dużo ćwiczyć, żeby palce pracowały szybko i swobodnie. Powiedziałbym, że to dziewięćdziesiąt procent pracy i dziesięć procent talentu. Miałem szczęście trafić na świetnego mistrza. Kiedy chodziłem do gimnazjum w Działoszycach, uczył mnie Adam Kocerba. To właśnie od niego zaraziłem się miłością do muzyki ludowej.
Integralną częścią Taboru Ponidziańskiego są również zajęcia taneczne. W czwartek odbywają się warsztaty dla osób zaawansowanych oraz grupa dla początkujących, podczas której uczestnicy poznają podstawowe kroki i figury tradycyjnych tańców.
Nie brakuje także zajęć wokalnych. Równolegle prowadzone są warsztaty śpiewu dla grupy żeńskiej oraz grupy mieszanej. Uczestnicy poznają tradycyjny repertuar pieśni charakterystycznych dla regionu Ponidzia i pogranicza świętokrzysko-małopolskiego, ucząc się dawnego sposobu śpiewania i pracy z głosem.
Organizatorzy zadbali również o ofertę dla rodzin z dziećmi. Popołudniami działa kącik kreatywny z warsztatami rękodzielniczymi, podczas których uczestnicy mogą poznać tradycyjne techniki wykonywania ozdób i przedmiotów inspirowanych kulturą ludową.
Wieczory należą natomiast do muzykantów. Po kolacji odbywają się opowieści o dawnych zwyczajach, historii lokalnych kapel i życiu wiejskich muzykantów, a następnie rozpoczynają się zabawy taneczne na dechach przy muzyce tradycyjnej. Po występach zaproszonych zespołów scena pozostaje otwarta dla wszystkich uczestników, którzy chcą wspólnie muzykować, śpiewać i tańczyć do późnych godzin wieczornych.
Tabor Ponidziański potrwa do niedzieli, 2 sierpnia. Przed uczestnikami jeszcze kolejne dni warsztatów, spotkań z muzykantami oraz wieczornych potańcówek.
Szczególnie wyjątkowo zapowiada się piątkowy wieczór. Po zakończeniu warsztatów uczestnicy udadzą się do Chrobrza, gdzie w zabytkowym Pałacu Wielopolskich odbędzie się niezwykła zabawa taneczna połączona ze zwiedzaniem obiektu przy dźwiękach muzyki tradycyjnej. Historyczne wnętrza Ośrodka Dziedzictwa Kulturowego i Tradycji Rolnej Ponidzia staną się na kilka godzin sceną dla muzykantów i tancerzy. Po powrocie uczestnicy ponownie spotkają się podczas otwartej sceny, gdzie każdy będzie mógł dołączyć do wspólnego muzykowania.
Sobota przyniesie kolejne muzyczne wydarzenia. Po porannych warsztatach odbędzie się próba orkiestry taborowej, a następnie niezwykle widowiskowe Muzykanckie Dorożki. Tradycyjny przejazd konnymi zaprzęgami przez okolicę, któremu towarzyszyć będzie muzyka na żywo oraz taneczne przystanki, ma nawiązywać do dawnych zwyczajów wspólnego muzykowania podczas wiejskich uroczystości. Wieczorem uczestnicy obejrzą materiały archiwalne z muzycznego archiwum Adama Kocerby, a kulminacją dnia będzie Noc Tańca – zabawa przy muzyce tradycyjnej, która potrwa do białego rana.
Ostatni dzień wydarzenia będzie miał bardziej rekreacyjny charakter. Po śniadaniu uczestnicy przejadą do Chrobrza, skąd wyruszą na spływ kajakowy Nidą na trasie Krzyżanowice-Chroberz. Po powrocie do Zagaji Stradowskich zaplanowano wspólny, pożegnalny obiad, który zakończy Tabor Ponidziański.
Przez cały czas trwania wydarzenia dostępny jest otwarty kącik kreatywny dla dzieci i dorosłych oraz strefa gastronomiczna. Organizatorzy zachęcają także do odkrywania uroków Ponidzia – jednego z najbardziej malowniczych regionów województwa świętokrzyskiego.










