„Bądź przygotowany. Pobierz poradnikbezpieczenstwa.gov.pl” – SMS-a o takiej treści otrzymali w piątek (30 lipca) w godzinach porannych Polacy. Problem w tym, że link, który otrzymaliśmy w wiadomości, nie działał.
Wcześniej w mediach pojawiły się informacje o rosyjskiej rakiecie, która eksplodowała na Lubelszczyźnie. Niektórych słuchaczy Radia Kielce problemy z brakiem dostępu do rządowych stron zaskoczyły, kontaktowali się z naszą rozgłośnią i pytali, czy grozi nam niebezpieczeństwo.
Polaków uspokajał Krzysztof Gawkowski, minister cyfryzacji. Podczas konferencji prasowej zapewniał, że strony rządowe nie są celem ataku, a trudności z dostępem do portali gov.pl wynikają z dużego obciążenia serwerów.
Sergiusz Parszowski, prezes think tanku Obserwatorium Bezpieczeństwa przekonuje, że z „Poradnikiem bezpieczeństwa” warto się zapoznać – to podstawowa dawka informacji, która przydaje się w różnych sytuacjach kryzysowych. Zdaniem eksperta dzisiejsze zamieszanie ma związek z rosyjską rakietą, która wczoraj w nocy spadła na Lubelszczyźnie. Sergiusz Parszowski krytycznie ocenia politykę informacyjną. Na przykład, wczoraj przed 4 nad ranem, w Lublinie zaczęły wyć syreny. Informacja dlaczego tak się dzieje, pojawiła się sporo później.
– Z jednej strony czytamy w poradniku, sami jako eksperci od bezpieczeństwa tłumaczymy, że po usłyszeniu syreny alarmowej ludzie powinni szukać informacji, co się wydarzyło. W tej sytuacji ludzie tak postąpili – próbowali znaleźć informacje na stronach rządowych, ale ich nie było. To jest rzecz, która musi się natychmiast poprawić – zaznacza.
Ewelina Lass, psycholog mówi, że choć na sytuację geopolityczną i ewentualne zagrożenia nie mamy wpływu, możemy redukować stres, który one w nas wywołują.
– Musimy opierać się na faktach, nie na plotkach na przykład, że nadchodzi wojna i uciekamy. Takie reakcje jeszcze bardziej nas podkręcają. Jeśli jestem świadoma, że nie mam na to wpływu, ale też chcę ponad tymi trudnymi wydarzeniami dookoła odnaleźć kawałek swojej normalności w życiu, które dalej się toczy, to muszę uspokoić myśli. Ja często mówię, że dobrze jest się trochę „pouziemiać”, a więc dosłownie stanąć dwiema nogami na ziemi i zapewnić samego siebie o swoim bezpieczeństwie – radzi.
Po południu strony rządowe były już dostępne i można było bez problemu ściągnąć poradnik bezpieczeństwa.










