Mieszkańcy dwóch bloków przy ulicy Sandomierskiej w Kielcach bez gazu. Kominiarze sprawdzają mieszkania, a władze spółdzielni w związku z rządowymi alertami apelują o rozważne korzystanie z gazu. W upalne dni rośnie ryzyko zatrucia czadem.
Do naszej rozgłośni dotarły sygnały od słuchacza o tym, że w wieżowcu przy ulicy Sandomierskiej 78 od rana nie ma gazu.
Anna Tłuszcz, prezes spółdzielni KSM informuje, że sytuacja dotyczy także bloku numer 74. I tłumaczy, że do wyłączenia gazu w obu budynkach doszło na skutek alarmu czujnika czadu.
– Wystarczy, że jedna osoba zgłosi, gdy czujnik się włączy i strażacy odłączają cały budynek od gazu. Na chwilę obecną kominiarze chodzą po mieszkaniach i sprawdzają sytuację, ale niestety wiele lokali jest wynajmowanych i jest utrudniony do nich dostęp. Kominiarz musi wejść do każdego mieszkania, abyśmy mogli przywrócić gaz w cały budynku – informuje.
Prezes apeluje do mieszkańców o rozsądne korzystanie z gazu.
– Prosimy, aby wszyscy mieszkańcy ograniczyli używanie gazu, na ile to możliwe. Zalecamy kąpiele po godzinie 19. Zachęcamy do czytania wszystkich ogłoszeń, które jako spółdzielnia zamieszczamy na klatkach. To są stare budynki, więc cudów nie zdziałamy. Warto śledzić komunikaty RCB i do nich też się dostosować – podkreśla.
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa w ciągu ostatniej doby wysłało SMS-y informujące o ryzyku zatrucia czadem. W komunikacie czytamy, by użytkownicy piecyków gazowych wietrzyli mieszkania, a w razie gorszego samopoczucia, wezwali pomoc.










