W meczu inaugurującym rywalizację w grupie IV piłkarskiej Betclic 3. Ligi, beniaminek rozgrywek AKS 1947 Busko Zdrój zremisował na własnym stadionie z Wisłoką Dębica 1:1 (1:1).
Wynik meczu otworzył w 4. minucie zawodnik gospodarzy Bartłomiej Sowa, a wyrównał w 43. Dominik Kulon.
– Bardzo chcieliśmy zdobyć trzy punkty i mimo mniejszego doświadczenia w tej lidze zaprezentowaliśmy się lepiej. Więcej zaryzykowaliśmy z ustawieniem i ofensywną formą, ale niestety zabrakło, aby zdobyć komplet punktów. Mimo to na pewno szanujemy ten remis, bo obydwa zespoły miały jeszcze swoje sytuacje i wynik mógł być korzystny zarówno dla nas, jak i przeciwnika. Przystąpiliśmy do meczu z ofensywnym nastawieniem i szybko udało się zdobyć bramkę, ale nie ustrzegliśmy się błędu, który wykorzystali goście. Teraz musimy przeanalizować inauguracyjny mecz i w kolejnym powalczyć o pierwsze zwycięstwo w lidze – powiedział trener AKS 1947 Paweł Węgrzyn.

– Zagraliśmy bardzo agresywnie i stworzyliśmy kilka sytuacji podbramkowych, ale nie były to klarowne sytuacje i strzały były niecelne. Na szczęście udało się zdobyć wyrównującą bramkę i cieszymy się z remisu – stwierdził szkoleniowiec Wisłoki Michał Bogacz. AKS to dobry zespół, który gra bardzo odważnie. Ma fajnych zawodników, którzy potrafią dobrze operować piłką. Uważam, że w tym sezonie niejednemu zespołowi urwą punkty – podsumował szkoleniowiec Wisłoki.
O pierwsze zwycięstwo w sezonie AKS 1947 Busko Zdrój powalczy w sobotę 8 sierpnia w Krakowie z rezerwami miejscowej Wieczystej.
















