Rząd każdego dnia będzie przygotowany do ewentualnej reakcji ws. cen paliw – zapewnił w środę premier Donald Tusk. Według niego należy poczekać 48 godzin, bowiem – jak przypomniał – prezydent USA Donald Trump nie wykluczył, że w ciągu 48 godzin cieśnina Ormuz zostanie odblokowana.
Tusk pytany był podczas konferencji prasowej, czy rząd planuje interwencję na rynku paliw i czy program CPN (Ceny Paliwa Niżej) zostanie wznowiony. Premier powiedział, że Trump dał dość wyraźnie do zrozumienia, że rozmowy z Iranem idą w dobrym kierunku i że niewykluczone jest, że w ciągu 48 godzin cieśnina Ormuz będzie odblokowana. Dodał, że w związku z tym ceny paliw na świecie „minimalnie, ale spadają” trzeci dzień z rzędu.
– Dzisiaj z ministrem finansów (Andrzejem Domańskim – PAP) będę rozmawiał o tych możliwościach przynajmniej częściowego zastosowania, może nie w pełni CPN, ale decyzji, która przynajmniej trochę ulżyłaby polskim kierowcom, szczególnie w tym czasie powrotu z wakacji. (…) Każdego dnia będziemy przygotowani do ewentualnej reakcji, gdyby znowu coś złego się zdarzyło, ale poczekajmy te 48 godzin – powiedział premier.
Dodał, że „ten wielowymiarowy kryzys energetyczny” wymaga nieustannego monitorowania, analizowania i przewidywania, co się może stać. Wskazał też, że jeśli chodzi o ceny paliw, Polska mieści się między drugim a siódmym miejscem od dołu w Europie. – Na tle wszystkich naszych partnerów nie jest źle, ale z punktu widzenia polskich kierowców jest fatalnie, bo te ceny są dramatyczne – stwierdził szef rządu.
Premier odniósł się też do podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. Ustawę w tej sprawie pod koniec lipca prezydent Karol Nawrocki skierował do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej. W ocenie Nawrockiego jej przepisy łamią zasadę, zgodnie z którą prawo nie działa wstecz.
Szef rządu zaznaczył, że podatek od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych dotyczyłby nie tylko Orlenu, ale wszystkich obecnych na polskim rynku. – Paliwo jest dużo droższe i siłą rzeczy to powoduje, że ci, którzy paliwami handlują mają z reguły wyższe dochody – podkreślił. Dodał, że taki podatek miał pomóc w sfinansowaniu programu CPN i trafiłby do budżetu państwa, „jeśli te ponadnormatywne zyski by się pojawiły”.
– Jak (Orlen – PAP) nie będzie miał takich zysków, to ten podatek nie będzie bolesny. Niestety w ogóle nie mamy o czym rozmawiać, bo prezydent Nawrocki stanął po stronie koncernów, (…) nie tylko polskich, po stronie koncernów, nie po stronie kierowców – podkreślił Tusk.
Do wysokich cen paliw na stacjach i możliwości sfinansowania kontynuacji rządowego programu CPN we wtorek odniósł się też w RMF FM minister Domański. – Gdyby ceny ropy na rynkach poszły bardzo wysoko do góry, to będziemy analizować możliwość przywrócenia tego programu – powiedział szef resortu finansów.
Z końcem czerwca wygaszono program „Ceny Paliwa Niżej” (CPN); przestały obowiązywać przepisy, na mocy których stosowana była obniżona stawka VAT na niektóre paliwa oraz ustalana była cena maksymalna tych paliw na stacjach benzynowych. Wcześniej, w połowie czerwca, wygasły przepisy o obniżce akcyzy. Resort finansów informował, że koszt programu CPN sięgnął ok. 4,7 mld zł.
Domański odniósł się również do decyzji prezydenta Karola Nawrockiego ws. ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. – Te pieniądze zostały znalezione przez nasz rząd w potężnych zyskach koncernów paliwowych. Jeśli prezydent Nawrocki chce psuć gospodarkę, uderzać w portfele Polaków, to jest to horrendalna decyzja. I konsekwencje tych decyzji widać na stacjach benzynowych – powiedział Domański.








