Po raz ósmy na szlaki Kielecczyzny wyruszył w sobotę (8 sierpnia) Rajd Rowerowy Szlakiem Brygady Świętokrzyskiej NSZ. Po godzinie 15 uczestnicy dotrą do Lasocina, gdzie w sierpniu 1944 doszło do oficjalnego utworzenia formacji.
Cykliści wystartowali jednocześnie z Włoszczowy, Jędrzejowa, Końskich i Zagnańska. Jak przekonuje Mirosław Gębski, członek zarządu powiatu kieleckiego i jeden z inicjatorów rajdu, wydarzenie jest żywą lekcją historii. Organizatorom zależy na przypominaniu zasług żołnierzy Brygady Świętokrzyskiej w walce z Niemcami i partyzantką sowiecką.
– To jest odkłamywanie historii i czarnej legendy Brygady Świętokrzyskiej. Komuniści przez 50 lat przekonywali Polaków, że to byli zdrajcy, kolaboranci. Nic takiego nie miało miejsca – twierdzi Mirosław Gębski.
Współautorem rajdu jest też były radny powiatu kieleckiego, Krzysztof Soboń, dla którego Brygada Świętokrzyska jest ważna z powodów rodzinnych. Tym razem nie pojechał jednak z innymi uczestnikami, ale pojawił się na starcie dopingując m.in. swojego 12-letniego wnuczka, Andrzeja.
– Brat mojego ojca był w Brygadzie Świętokrzyskiej. Nazywał się Józef Soboń. W 1952 roku z niewiadomych przyczyn został pobity i zmarł – opowiada Krzysztof Soboń.
Łącznie na kielecki odcinek rajdu wyjechało ok. 40 osób. Wśród nich był Zbigniew Naszydłowski, który w wydarzeniu wziął udział po raz pierwszy.
– Brat jechał w ubiegłym roku. Postanowiliśmy teraz razem spróbować oraz uczcić pamięć naszych rodaków i bohaterów – mówi Zbigniew Naszydłowski.
Trasę z Zagnańska do Lasocina wyznaczono m.in. przez Wzgórza Kołomańskie, Mniów, Grzymałków i Sarbice.

















