W piątek (7 sierpnia) na stacji hydrologicznej Warszawa-Bulwary na Wiśle zanotowano rekordowo niski stan wody – 102 cm. Niewykluczone, że pod koniec sierpnia i na początku września zanotujemy kolejne rekordy niskiego stanu wody na Wiśle w Warszawie i na innych stacjach – poinformował PAP hydrolog IMGW Paweł Staniszewski.
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej poinformował, że w piątek na stacji Warszawa-Bulwary na Wiśle zanotowano rekordowo niski stan wody – 102 cm. „Pobity został dotychczasowy rekord z września 2025 roku, który po przeliczeniu (wynikającym ze zmiany rzędnej 0 wodowskazu), wynosił 104 cm” – podkreślił Instytut.
Informację tę potwierdził w rozmowie z PAP Paweł Staniszewski, hydrolog i synoptyk z Centralnego Biura Hydrologii Operacyjnej IMGW. Jak przekazał, w sobotę na stacji Warszawa-Bulwary ten poziom wody wynosi 106 cm i w „najbliższych dniach będzie się on wahał około takiej wartości, a najbliższe tygodnie wskazują na to, że będzie się obniżał”.
– Niewykluczone, że pod koniec miesiąca i na początku września zanotujemy kolejne niechlubne rekordy niskiego stanu wody na Wiśle w Warszawie i na innych stacjach, bo również stacje Puławy czy Annopol w woj. lubelskim już pobiły swój rekord absolutnego minimum – przekazał Staniszewski.
Ekspert zapytany o czynniki, które wpływają na tak niski poziom wody, odparł, że jest ich kilka. – Od początku roku na południu Polski notowane są bardzo niskie opady. W niektórych miesiącach i miejscach ich suma sięgała zaledwie 15 proc. normy. Do tego doszła bardzo sucha zima, burzowy charakter opadów, który nie uzupełnia zasobów wody, oraz fale upałów zwiększające parowanie – powiedział.
Jak wyjaśnił, „wody po prostu brakuje i to nie jest problem od tygodnia czy miesiąca, ale od początku roku”. – Tak naprawdę susza w dorzeczu Wisły trwa – z krótkimi przerwami – od 2015 r. – dodał.
Hydrolog zwrócił też uwagę, że w całym kraju obowiązują 74 ostrzeżenia przed suszą hydrologiczną. – Najgorsza sytuacja jest w Polsce centralnej i południowej, gdzie notujemy głęboką niżówkę hydrologiczną – stany i przepływy wód są poniżej średnich niskich. Rekordowo niskie stany odnotowano na Wiśle, Sanie, Wisłoku, Wieprzu, Bugu, Liwcu i górnej Warcie – zaznaczył.
Zgodnie z najnowszymi danymi IMGW, w sobotę na 28 stacjach hydrologicznych stany wód są poniżej minimum okresowego, a na 278 stacjach przepływ wody znajdował się poniżej wartości średniego niskiego przepływu (SNQ).
Instytut przypomniał, że stan wody to nie głębokość, a „położenie zwierciadła wody w danym przekroju wodowskazowym ponad przyjęty umownie poziom odniesienia zwany zerem wodowskazu”. „Jest to wielkość względna informująca o napełnieniu koryta, podawana w cm; nie należy jej mylić z głębokością koryta” – czytamy na stronie IMGW.
Susza hydrologiczna to okres, w którym dochodzi do obniżenia zasilania wód powierzchniowych i podziemnych. Objawia się niskimi wielkościami przepływu w rzekach oraz obniżeniem zwierciadła wody w jeziorach.
Ostrzeżenia hydrologiczne przed suszą wydawane są w związku z utrzymującymi się niskimi przepływami wody, określanymi na podstawie wartości wieloletnich, których występowanie jest prognozowane również w kolejnych dniach. Ich przyczyną są długotrwały deficyt opadów oraz wysokie temperatury powodujące zwiększone parowanie.










