Minister energii Miłosz Motyka zapewnił w piątek, że w związku ze wznowieniem części pakietu Ceny Paliwa Niżej, na polskich stacjach nie zabraknie paliwa.
Dodał jednocześnie, że polskie ceny paliw będą jednymi z najtańszych w Europie, przez co rząd analizuje sytuacje również pod kątem turystyki paliwowej.
W poniedziałek benzyna 95 ma kosztować nie więcej niż 6,41 zł/l, benzyna 98 – 7,20 zł/l, a olej napędowy – 7,37 zł/l. Następne obwieszczenie Ministra Energii ws. maksymalnych cen paliw zostanie opublikowane w poniedziałek i określi ceny na wtorek.
Cena maksymalna jest ustalana według określonej formuły, obejmującej średnią cenę hurtową paliw na rynku krajowym, powiększoną o akcyzę, opłatę paliwową, marżę sprzedażową w wysokości 0,30 zł za litr oraz podatek VAT.
W czwartek weszła w życie nowelizacja rozporządzenia Ministra Finansów i Gospodarki w sprawie obniżonych stawek podatku od towarów i usług, która przewiduje obniżkę z 23 proc. do 8 proc. stawki VAT na benzyny i olej napędowy. Niższy VAT będzie obowiązywać od 17 sierpnia do 31 sierpnia.
Przywrócenie części pakietu „Ceny Paliwa Niżej” w postaci obniżonego podatku VAT na ostatnie dwa tygodnie sierpnia zapowiedział w czwartek premier Donald Tusk. Szef rządu wskazywał, że ceny paliw powinny spaść od 90 gr do ponad 1 zł za litr.
Wprowadzony pod koniec marca br. pakiet CPN był odpowiedzią na gwałtownie rosnące ceny ropy w związku z konfliktem USA i Izraela z Iranem, który wybuchł 28 lutego. CPN obowiązywał do końca czerwca i obejmował przepisy, na mocy których stosowana była obniżona stawka VAT na niektóre paliwa – przede wszystkim benzyny i oleje napędowe – oraz ustalana była cena maksymalna tych paliw na stacjach benzynowych. W ramach pakietu wprowadzono też czasową obniżkę akcyzy na paliwa, która obowiązywała do połowy czerwca.
Resort finansów informował, że dotychczasowy koszt programu CPN wyniósł ok. 4,7 mld zł. Wznowienie na ostatnie dwa tygodnie sierpnia obniżki VAT na paliwa będzie kosztować budżet państwa 495 mln zł.








