Podobnie jak bociany, część ptaków drapieżnych rozpoczęła przygotowania do odlotu do ciepłych krajów. Przed długą trasą ptaki gromadzą się na polach, gdzie szukają pożywienia i dobrych warunków do lotu.
Jak informuje ornitolog dr Jarosław Sułek, poszczególne gatunki wybierają różne strategie na przetrwanie zimy.
– Jeżeli chodzi o ptaki szponiaste, bo tak je aktualnie nazywamy, to są gatunki, które spędzają zimę we wschodniej Afryce Tropikalnej. Do takich ptaków należą orliki krzykliwe czy orliki grubodziobe. Są też gatunki orłów zalatujące do Polski w drodze do Afryki, które migrują z Rosji czy Azji Środkowej. Część gatunków zostaje na zimę, jak nasz najpospolitszy myszołów czy sokół pustułka – mówi Jarosław Sułek.
Sama wędrówka ptaków szponiastych nieco różni się od przelotów innych gatunków.
– Ptaki drapieżne lecą raczej pojedynczo lub w małych grupkach do trzech, czterech osobników, nie w dużych stadach jak bociany. Lecą w dzień, wykorzystując ciepłe prądy wstępujące. Dorosłe ptaki uczą młode trasy przelotu – na przykład dorosły orlik krzykliwy leci z młodym. Po drodze żerują na ssakach i gryzoniach. Gdy nadchodzi zmierzch, lądują i przeczekują noc na drzewach. Zdarza się, że w miejscach obfitych w pokarm, zostają nawet na 2–3 tygodnie, odpoczywają i nabierają energii do dalszego przelotu na południe – mówi Jarosław Sułek.
Idealnym miejscem do obserwacji ptaków są pola rolne, obfite w gryzonie.
– W naszym regionie takim miejscem są malownicze pola między Opatowem a miejscowością Bidziny. Występuje tam bardzo duża ilość gryzoni, w tym w kilka kolonii rzadkich chomików europejskich. Polując na nie, ptaki uzupełniają warstwę tłuszczu i dzięki przemianom metabolicznym zdobywają energię do lotu. Żeby je obserwować, na polach trzeba być już koło godziny 8:30. Około 9:00 robi się coraz cieplej i ptaki szukają prądów termicznych, z którymi wzbijają się w górę – informuje ornitolog.
Jarosław Sułek dodaje, że podczas obserwacji ptaków w okolicy Opatowa można spotkać kilka rzadkich gatunków ptaków szponiastych.
– Odnotowaliśmy tam osobniki błotniaków stepowych, orłów cesarskich, kań rudych oraz czarnych, kobczyków, orlików krzykliwych, myszołowów kurhanników, pustułek, a nawet unikalne – sokoły rarogi – wymienia.










