Zdrowe płuco PiS zostało amputowane – powiedział na antenie gość Radia Kielce poseł i członek Klubu Parlamentarnego Rozwój Plus, Krzysztof Lipiec.
Tym samym odniósł się do rozłamu w partii, po tym jak Koleżeński Sąd Dyscyplinarny Prawa i Sprawiedliwości wykluczył 40 parlamentarzystów po przystąpieniu do stowarzyszenia byłego premiera Mateusza Morawieckiego. Poseł zwrócił uwagę, że tak naprawdę wykluczenie z partii nastąpiło wiele wcześniej.
– Stało się to jeszcze przed 28 lipca, bo wtedy zapadła decyzja, kiedy już byliśmy świadomi tego, że nie jesteśmy w Prawie i Sprawiedliwości, że zrezygnowano z naszego, że tak powiem potencjału i postanowiliśmy utworzyć Klub parlamentarny Rozwój Plus pana premiera – mówił.
Ze Świętokrzyskiego wykluczono również dwóch innych posłów – Andrzeja Kryja i Michała Cieślaka. Krzysztof Lipiec przypomniał, że kiedyś była zapowiedź mówiąca, że PiS ma oddychać dwoma płucami, a jednym z nich miało być właśnie Stowarzyszenie Rozwój Plus.
– Ostatecznie stało się tak, że to zdrowe płuco zostało jednak amputowane i to jest dużą stratą dla polskiego obozu patriotycznego, dla obozu polityków, którzy wyznają wartości konserwatywne. Mam jednak takie przekonanie, że politycy w Prawie i Sprawiedliwości pójdą po rozum do głowy i zorientują się w tym, że jeśli razem nie będziemy działać dla Polski, jeśli razem nie będziemy nieustępliwie krytykować ten zły rząd Donalda Tuska, to z tego nic nie będzie. Polska będzie się staczała w jeszcze szybszym tempie niż teraz, a przecież nam nie o to chodzi – dodał.
Poseł Lipiec zwrócił też uwagę na powrót rządowego programu „Ceny Paliw Niżej”. Jego zdaniem został wprowadzony za późno i uderzył w polskich rolników.
– Teraz jest czas dożynek i rolnicy mówią wprost, że takich rządów jakie były za czasów Prawa i Sprawiedliwości jeszcze nie było. Dzisiaj wszystkie rynki produkcji rolniczej są, że tak powiem zachwiane mocno. Zabrakło dopłat na odpowiednim poziomie do paliwa rolniczego, 1,4 zł dopłaty do litra, to są czasy rządów premiera Mateusza Morawieckiego. Brak dopłat do nawozów.Ta największa niespodzianka, która dzisiaj weszła w życie, czyli obniżka cen benzyny po żniwach, kiedy rolnicy już wydatkowali spore środki na paliwo. Dzisiaj państwo odwróciło się plecami od obywateli, szczególnie od tych, którzy są najważniejsi, bo przecież bez polskiego rolnictwa trudno będzie wyżywić polski naród – skomentował.
Gość Radia Kielce poinformował, że wspólnie z posłami Andrzejem Kryjem i Michałem Cieślakiem pracują solidarnie w Świętokrzyskiem, aby zbudować solidne zaplecze dla Mateusza Morawickiego. W tym celu prowadzą rozmowy z samorządowcami i przedsiębiorcami.
– Tu jest ciekawa sprawa, bo sami się do nas zgłaszają i jestem przekonany co do tego, że to co legło u podstaw założenia Stowarzyszenia Rozwój Plus, to jest właśnie rozwinięcie tych skrzydeł na te środowiska, które z partiami nie chcą się identyfikować. Mamy przecież w województwie świętokrzyskim wielu samorządowców, którzy są apartyjni i narzekają, że nie mają pieniędzy na inwestycje. Jeśli nie inwestują, to nie ma rozwoju, bo skończyły się wszystkie dobre projekty wspierające samorządy, takie jak Polski Ład. Rządowy Fundusz Rozwoju Dróg też już nie jest nie na takim poziomie – zauważył.
Poseł Krzysztof Lipiec zapowiedział też, że Klub Rozwój Plus myśli o koalicji z Konfederacją w wyborach parlamentarnych.
– Z dzisiejszych sondaży najważniejsze jest to, że Donald Tusk wreszcie stracił zdolność koalicyjną. Koalicja 13 grudnia nie jest możliwa do odtworzenia w wyborach po 2027 roku.I to jest jedna dobra wiadomość, bowiem Polska jest dzisiaj – wszystko na to wskazuje, skazana na rządy obozu prawicowego. Oczywiście, że w wyborach do Sejmu każde z ugrupowań pójdzie na odrębnej liście, bo taka jest ta naturalna konkurencja. My będziemy walczyli o to, żeby rzeczywiście zrobić jak najlepszy wynik, jeśli chodzi o ugrupowanie Mateusza Morawieckiego. Nie chcemy się też odcinać od Prawa i Sprawiedliwości w tym sensie, że zamykamy się na Prawo i Sprawiedliwość – opowiadał.
Jednocześnie dodał, że Klub Rozwój Plus nie zamierza siłą wydzierać ludzi z PiS, ale jeśli będą chcieli opuścić struktury partii, to środowisko skupione wokół Mateusza Morawieckiego chętnie ich przyjmie.









