W 4. kolejce Betclic 3. Ligi Moravia Morawica zmierzy się w środę (19 sierpnia) przed własną publicznością z Naprzodem Jędrzejów.
Gospodarze mają na koncie trzy punkty zdobyte w wyjazdowym meczu z outsiderem Pogonią – Sokołem Lubaczów. Beniaminek rozgrywek wciąż czeka jednak na pierwsze zwycięstwo u siebie.
– Liczymy na to, że damy w końcu radość naszym kibicom. Zwłaszcza, że jest ku temu idealna okazja. Naprzód Jędrzejów, jest już drugi rok w 3. Lidze, więc ma troszeczkę więcej doświadczenia. Myślę jednak, że wszystko mamy w swoich rękach, żeby zwyciężyć i na pewno dołożymy wszelkich starań, żeby ten cel osiągnąć – powiedział trener Moravii Marcin Kołodziejczyk.
Naprzód ma sześć punktów, które zdobył w wygranych, domowych starciach z drugą drużyną Korony Kielce i Pogonią – Sokołem Lubaczów.
– Trudno wskazać faworyta tej konfrontacji. Moravia ma lekko przemeblowany zespół, my mamy zupełnie nowy. Co prawda jesteśmy już na tym szczeblu drugi sezon, ale ta drużyna dopiero nabiera kształtu i kolorytu. Absolutnie nie uważam, że jesteśmy faworytami. Powiedziałbym przekornie, że Moravia ma atut własnego boiska, a każdy wie, że tam nie gra się łatwo – ocenił trener Naprzodu Łukasz Cabaj.
Spotkanie w Morawicy rozpocznie się w środę o godzinie 17.00.








