Narodowy Fundusz Zdrowia zmieni zasady finansowania szpitalnych oddziałów ratunkowych i izb przyjęć, uzależniając wypłatę pieniędzy od liczby pacjentów dowożonych przez zespoły ratownictwa medycznego. Dotychczas szpitale miały płacony ryczałt.
Zdaniem Anny Gil, dyrektor Szpitala Powiatowego w Końskich uważa, że zmiana finansowania spowoduje, że w szpitalach wzrośnie liczba hospitalizacji.
– Jeżeli zachętą do tego, żeby być wynagrodzonym przez płatnika będzie liczba przyjętych pacjentów przywiezionych na SOR przez zespół ratownictwa medycznego, to spowoduje, że oddziały szpitalne będą przyjmować więcej pacjentów. Będziemy tych pacjentów przyjmować, by NFZ nam za nich zapłacił. Nie tędy droga – uważa Anna Gil.
– Jeżeli to zarządzenie wejdzie w życie, to dla szpitala będzie oznaczać bardzo duże straty finansowe – powiedział z kolei Rafał Krupa, dyrektor Szpitala Powiatowego we Włoszczowie.
– Nasz szpitalny oddział ratunkowy jest bardzo mały. Na dobę średnio przyjmujemy ponad 20 pacjentów. Jeżeli będziemy otrzymywać pieniądze proporcjonalnie do liczby przyjęć to będzie to oznaczać straty bo bez względny na to ilu pacjentów przyjmiemy musimy zapewnić pełną kadrę medyczną.
– Każdy nowy pomysł prezesa NFZ zmierza do tego, by zlikwidować szpitale – uważa Marek Tombarkiewicz, dyrektor Szpitala Specjalistycznego w Sandomierzu.
– W budżecie NFZ, który przypomnę od dwóch lat nie jest zatwierdzony, brakuje pieniędzy. Teraz zarządzeniami prezesa próbujemy oszczędzić pieniądze na leczeniu. Pacjent na SOR może zostać nie tylko dowieziony przez karetkę pogotowia, ale może także zgłosić się sam. Ma do tego prawo. Nie można takich pacjentów wyrzucać poza system. Na szpitale zrzucane jest kredytowanie Narodowego Funduszu Zdrowia, a szpitale już naprawdę stoją na krawędzi. Jeżeli jest taki cichy zamysł, by szpitale padły, to niech ktoś ma odwagę to powiedzieć – dodał Marek Tombarkiewicz.
Zarządzenie prezes NFZ zacznie obowiązywać 11 września. Przepisy modyfikujące warunki finansowe obejmą jednak świadczenia udzielane od 1 stycznia 2027 roku.










