W 6. kolejce piłkarskiej PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zmierzy się na wyjeździe z Wisłą Płock. W tabeli obydwie drużyny dzieli różnica zaledwie punktu. Nafciarze mają cztery i zajmują miejsce piętnaste, Żółto–Czerwoni zgromadzili pięć i są jedenastym zespołem rozgrywek.
Kielczanie mają jeszcze w pamięci ostatnie starcie na stadionie im. Kazimierza Górskiego. Na inaugurację poprzedniego sezonu przegrali 0:2 i kończyli mecz w dziewiątkę po czerwonych kartkach dla Hiszpana Nono (7.) i Jakub Budnickiego (51.).
– Ten mecz fatalnie nam się ułożył. Finalnie przegraliśmy, a inauguracja nie była udana. Teraz jest trochę inna Wisła, ale także Korona i inne realia. Oczywiście pamiętamy o tamtym spotkaniu, ale to było rok temu. Po remisie z Motorem mamy deficyt punktowy, chcemy teraz zwyciężyć i z kolejnego wyjazdu przywieźć komplet punktów. Z takim właśnie nastawieniem i z pozytywnym podejściem jedziemy do Płocka – podkreślił trener Jacek Zieliński.
Do piątkowej konfrontacji obydwa zespoły przystąpią w zupełnie innych nastrojach. Kielczanie po trzech meczach bez porażki, w tym wyjazdowym zwycięstwie 2:1 w Łodzi z Widzewem, a Płocczanie po przegranym 0:5 wyjazdowym starciu z GKS Katowice.
– Wisła jest na pewno zraniona, mocno podrażniona. Trafiamy na zespół, który będzie chciał się zrehabilitować przed swoimi kibicami. Spodziewamy się naprawdę trudnego spotkania. Ja wiem, jak się można czuć po takiej porażce, więc spodziewam się zobaczyć bardzo zdeterminowanego rywala. Natomiast zanalizowaliśmy przeciwnika, wiemy jakie są jego mocne i słabe strony, teraz tylko kwestia co my z tego przeniesiemy na boisko, jak zrealizujemy nasze założenia. Jestem jednak przekonany, że do meczu jesteśmy dobrze przygotowani – ocenił szkoleniowiec Korony.
– To wcale nie będzie łatwiejszy pojedynek. Kiedyś było tak, że budżet miał pewien wpływ na miejsce w tabeli. Teraz poziom jest wyrównany i o żadnym zespole nie można powiedzieć, że jest na przełamanie. Z każdym można wygrać i przegrać, co pokazują też inne spotkania. Na pewno trzeba grać do samego końca. Korona robi bardzo duże transfery. Każdy ma swoją drogę. My mamy swoje możliwości, swoje problemy. Czy byśmy grali z Koroną, czy z kimkolwiek innym, to po prostu chcemy wygrać – podkreślił trener Nafciarzy Adam Majewski.
Slobodan Rubežić powiedział, że zespół w każdym meczu chce zwyciężyć. Nie inaczej będzie w Płocku.
– To jest nasz plan na każde spotkanie. Ostatni mecz z Motorem co prawda zremisowaliśmy, ale nie mieliśmy też szczęścia. Przecież po uderzeniu Martina Remacla mógł być gol, a piłka trafiła w poprzeczkę. Mieliśmy jeszcze trzy, cztery szanse na przechylenie rezultatu na naszą stronę. Ogólnie rzecz biorąc, każdy mecz chcemy wygrać. Teraz również mamy plan i myślimy, że jesteśmy w stanie to zrobić. Ja wiem, że Wisła to nie jest zła drużyna. Mam szacunek zarówno dla niej jak i innych ekip. Myślę, że jak zagramy to co robimy na treningach, jak zrealizujemy założenia nakreślone przez trenera, to będzie dobrze – stwierdził 26–letni stoper z Czarnogóry.
Trener Jacek Zieliński w konfrontacji z Nafciarzami nie będzie mógł skorzystać z kontuzjowanych Dawida Błanika, Huberta Zwoźnego i Szweda Simona Gustafsona.
Mecz 6. kolejki PKO BP Ekstraklasy, w którym Korona zmierzy się w Płocku z Wisłą, rozpocznie się w piątek (28 sierpnia) o godzinie 18.00 i w całości będzie transmitowany na antenie Radia Kielce. Przebieg spotkania będzie można również śledzić na radiokielce.pl.










