Pomnik Stanisława Staszica w Parku Miejskim w Kielcach odzyskał pierwotny blask. Zakończyła się renowacja wyjątkowego, bo pierwszego świeckiego monumentu jaki został ustawiony w Kielcach.
Rzeźba znajduje się przy głównej alei, we wschodniej części kieleckiego parku. Świętokrzyski Wojewódzki Konserwator Zabytków Krzysztof Myśliński przypomina, że pomnik został ustawiony 120 lat temu, w 80. rocznicę śmierci Staszica.
– Od stukilkudziesięciu lat jest to taki identyfikujący starą część parku punkt, niestety dość uciążliwy z korzystania. Jest on bardzo zarośnięty. W parku są też ogromne kolonie ptaków, które powodują, że sam pomnik i cała ta konstrukcja dość często wymaga interwencji konserwatorskiej – wskazuje Krzysztof Myśliński.
Jak informuje Aneta Boroń, zastępca prezydenta Kielc, prace kosztowały niemal 130 tys. zł. Miasto będzie chciało ubiegać się o środki zewnętrzne na refundację choć części poniesionych nakładów.
– Pomnik był narażony przede wszystkim na działanie wilgoci, czasu i czynników biologicznych. Naszym wyzwaniem było przeprowadzenie prac, które pozwoliły przywrócić mu właściwy wygląd, a przede wszystkim zabezpieczyć zabytek przed dalszą degradacją – tłumaczy Aneta Boroń.
W ciągu najbliższych miesięcy ratusz ma również uzyskać odpowiedź z urzędu marszałkowskiego na temat wniosku o dofinansowanie rewitalizacji całego Parku Miejskiego. Na inwestycję wartą 62 mln zł uzyskano już pozwolenie na budowę.
Co ciekawe, oficjalnie na listę zabytków pomnik Stanisława Staszica został wpisany dopiero w ubiegłym roku, kiedy miasto uregulowało kwestie własności obiektu. Do tego czasu, w sensie prawnym, był on jedynie elementem chronionym znajdującego się w rejestrze zabytków nieruchomych Parku Miejskiego.
Sam pomnik, jak przypomina Krzysztof Myśliński, powstał w 1906 roku z inicjatywy mieszkańców Kielc i prezydenta miasta, Władysława Garbińskiego.
– Jest de facto pierwszym pomnikiem Staszica na obszarze zaboru rosyjskiego. Rosyjskie władze nie godziły się wcześniej na upamiętnianie tych, których uważały za buntowników, a my za patriotów. To zawsze jest jakaś deklaracja tego, że na terenie dla nas obcego państwa, mamy własne poglądy na własną historię – przekonuje Krzysztof Myśliński.
Nie bez znaczenia był fakt, że konstrukcja nie przypominała tradycyjnych pomników. Był to raczej element tzw. małej architektury parkowej, czyli kamienna ławeczka ozdobiona popiersiem.
– Ta ławeczka była miejscem konspiracyjnych spotkań, ale pod pozorem pobytu w parku. Sam pomnik, a właściwie to popiersie, ma też swoją dość szczególną historię. Pierwotnie stało tam to bardzo znane, odlewane w Białogonie. Tyle że po odsłonięciu pomnika okazało się, że do całego pomnika nie bardzo to pasuje – mówi świętokrzyski wojewódzki konserwator zabytków.
Pierwotne, żeliwne popiersie przechowywane jest w Muzeum Narodowym w Kielcach. Autorem drugiej, marmurowej rzeźby, która stoi w parku od 1908 roku jest Wacław Smyczyński.


















