Dozór policji, zakaz opuszczania kraju i zarzuty prokuratorskie – to konsekwencje, które spotkały dwie młode kobiety podejrzane o rozlanie kwasu masłowego podczas Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego.
Jak informowało Radio Kielce specyficzną woń kwasu masłowego wyczuli policjanci pełniący służbę w jednej z hal Targów Kielce. Zidentyfikowano dwa miejsca, w których została substancja została rozlana. Nie stwarzała ona zagrożenia dla życia i zdrowia osób przebywających w obiekcie.
Daniel Prokopowicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Kielcach informuje, że podejrzane kobiety usłyszały zarzut uszkodzenia mienia.
– Śledczy ustalili, że w wyniku rozlania kwasu masłowego na terenie Targów Kielce doszło strat, których wartość oszacowano na 2,5 tysiąca złotych. Kobiety odmówiły składania wyjaśnień, a jedna z nich nie przyznaje się do winy – mówi Daniel Prokopowicz.
Prokurator zastosował wobec nich wolnościowe środki zapobiegawcze.
– Kobiety muszą raz w tygodniu stawiać się w jednostce policji, otrzymały zakaz opuszczania kraju, a ich paszporty zostały zatrzymane – dodaje Daniel Prokopowicz
Za uszkodzenie mienia grozi im od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.










