Ważą się losy Szpitala Powiatowego w Skarżysku-Kamiennej. Zadłużenie placówki jest ogromne, sięga 140 milionów złotych. Wierzyciele domagają się spłaty zaległości. Niektórzy też kończą współpracę z placówką. Jak poinformowała „Rzeczpospolita”, hurtownia farmaceutyczna, która dostarczała medykamenty dla pacjentów ze stwardnieniem rozsianym biorących udział w programie lekowym, nie chce tego dalej robić.
Sposobem na rozwiązanie trudnej sytuacji miała być restrukturyzacja, jednak Sąd Rejonowy w Kielcach umorzył postępowanie restrukturyzacyjne.
– Powodem takiej decyzji był fakt, że szpital nie jest przedsiębiorstwem i nie może podlegać takiej restrukturyzacji, jak inne spółki – wyjaśnia Małgorzata Nosowicz, dyrektor szpitala. I dodaje: – Sam proces restrukturyzacji pozwoliłby na prowadzenie rozmów z wierzycielami i uniemożliwił zajęcia komornicze. Ważne, że takie postępowanie prowadzone jest pod kuratelą sądu restrukturyzacyjnego.
Małgorzata Nosowicz mówi, że szpital złożył zażalenie na decyzje sądu. Dyrektor wierzy, że restrukturyzacja pomogłaby placówce wyjść z trudnej sytuacji.
– Chcemy mieć kontrolę nad tym, co się dzieje z wierzytelnościami, chcieliśmy zawrzeć układ z wierzycielami, ustalić raty spłat, które możemy udźwignąć. Dodatkowo szukamy możliwości poprawienia sytuacji naszej placówki, choć nie wszystko zależy od szpitala w obecnej sytuacji. Na razie nie zakładam najczarniejszego scenariusza dotyczącego likwidacji szpitala – zapewnia.
Na taki czarny scenariusz przygotowują się jednak służby wojewody świętokrzyskiego. Angelina Kosiek, rzecznik Urzędu Wojewódzkiego w Kielcach przypomina, że odpowiedzialność za placówkę spoczywa na Starostwie Powiatowym w Skarżysku-Kamiennej, które jest organem założycielskim szpitala.
– Natomiast w tej trudnej sytuacji nadrzędnym jest zapewnienie bezpieczeństwa mieszkańcom powiatu skarżyskiego, zapewnienie ciągłości świadczeń medycznych. W związku z tym nie jest tajemnicą, że służby wojewody świętokrzyskiego są gotowe na różne scenariusze – mówi Angelina Kosiek.
Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że podjęto już rozmowy z dyrektorami ościennych szpitali. Dotyczą one ewentualnego przejęcia przez nich pacjentów leczących się w skarżyskiej lecznicy.










