W niedzielę, 27 września, w Filharmonii Świętokrzyskiej w Kielcach wystąpi Leszek Możdżer – jeden z najwybitniejszych polskich pianistów jazzowych, kompozytorów i producentów muzycznych.
Solowy występ na żywo to dla każdego artysty sprawdzian najwyższej próby. Jak podkreśla pianista, recital bez towarzyszenia innych muzyków wymaga nie tylko doskonałego warsztatu, ale przede wszystkim potężnego nakładu emocjonalnego.
– Koncert solo to jest taki podstawowy weryfikator przede wszystkim sprawności scenicznej, nie tylko pod względem warsztatowym, bo jednak trzeba wytrzymać te półtorej godziny, wykreować na tyle dużo napięcia, żeby ten koncert był interesujący, ale też weryfikator energetyki artysty – na ile to współdziała, na ile jakąś historię jestem w stanie zbudować. To jest za każdym razem dla mnie potężny test. Największym problemem w graniu solo jest to, że kiedy przestaję grać, to następuje cisza. Cisza bywa różna i z tą ciszą też będziemy się konfrontować. Przeprawa przez półtorej godziny samotności na scenie przy życzliwym bardziej lub mniej udziale publiczności to jest coś, co mnie kosztuje najwięcej emocji – podkreśla muzyk.
Artysta przyznaje, że mimo wieloletniej obecności na najważniejszych estradach świata, przed każdym wyjściem na scenę odczuwa tremę.
– Zdaję sobie sprawę z tego, że trema jest potrzebnym mechanizmem, który pozwala tej chemii w organizmie przygotować ciało do występu – opowiada.
Słuchacze zgromadzeni w sali koncertowej Filharmonii Świętokrzyskiej mogą spodziewać się pełnego niespodzianek i emocji wieczoru. Leszek Możdżer nie stosuje sztywnego programu, dostosowując narrację muzyczną do atmosfery panującej na sali.
– Nie mam stałego repertuaru na każdy koncert. Mam zasób tematów, które mogę zagrać, ale zdarza się, że gdzieś tam z widowni pada jakiś tytuł i realizuję go na oczach publiczności. Zdarza mi się grać i zespół Depeche Mode, i Jean-Michela Jarre’a, a nawet zespół Perfect – wgrywam czasami temat „Wyspa, drzewo, zamek”. To bardzo fajny utwór, właściwie jazzowy, choć z dosyć skomplikowaną rytmiką – przyznaje pianista.
Obok autorskich kompozycji i improwizacji, w repertuarze Leszka Możdżera stałe miejsce zajmują dzieła klasyków polskiego jazzu: Michała Urbaniaka, Zbigniewa Namysłowskiego, Krzysztofa Komedy, Mieczysława Kosza i utwory Fryderyka Chopina. Artysta ma na swoim koncie ponad sto albumów nagranych z polskimi i światowymi wirtuozami muzyki, wśród których są Lars Danielsson i Zohar Fresco. Z nimi współtworzy utytułowane trio jazzowe.
Początek niedzielnego koncertu Leszka Możdżera w Filharmonii Świętokrzyskiej o godzinie 19.00.










