Mieszkańcy Dobrowody i Olganowa zapowiadają kolejny protest i blokadę drogi wojewódzkiej nr 973. Chcą w ten sposób zwrócić uwagę na problem intensywnego ruchu, głównie samochodów ciężarowych, przejeżdżających przez ich miejscowości oraz na brak realizacji od lat zapowiadanej obwodnicy.
Bezpośrednim impulsem do ponownego protestu był groźnie wyglądający wypadek, do którego doszło w miniony weekend w Dobrowodzie. Kierowca stracił panowanie nad samochodem, auto wypadło z jezdni, staranowało ogrodzenie i dwa słupy, a następnie zatrzymało się w przydomowym ogródku.
Jak mówi Roman Sobczak, mieszkaniec Dobrowody, zdarzenie pokazuje, jak poważny jest problem bezpieczeństwa w miejscowości.
– Zatrzymał się praktycznie dwa metry od domu i to wszystko działo się sto metrów od budynku szkoły. Tak żeśmy mówili, że to kwestia czasu, kiedy do czegoś dojdzie, i już mamy poważne zdarzenia. W tej chwili ten ruch jest tak nasilony, że ciężko jest wyjechać z podwórka. Sytuacja jest coraz gorsza, jeśli chodzi o naszą miejscowość. No i planujemy kolejne protesty, blokady drogi – mówi w rozmowie z Radiem Kielce Roman Sobczak.
Mieszkańcy zwracają uwagę nie tylko na natężenie ruchu, ale również na prędkość, z jaką kierowcy przejeżdżają przez miejscowość. Ich zdaniem – część kierowców nie stosuje się do obowiązującego ograniczenia do 50 kilometrów na godzinę.
Na drodze ustawiono elektroniczne tablice wyświetlające prędkość pojazdów i przypominające kierowcom o konieczności zwolnienia. Jak twierdzą mieszkańcy, nie rozwiązało to jednak problemu.
Szczególne obawy budzi wysepka znajdująca się w centrum miejscowości. Według Romana Sobczaka plastikowe elementy jej oznakowania są regularnie uszkadzane i wymieniane. Mieszkańcy obawiają się, że przy dużym natężeniu ruchu i nadmiernej prędkości może dojść do kolejnych niebezpiecznych zdarzeń.
Mieszkańcy już wcześniej próbowali zwrócić uwagę na problem poprzez protesty i spotkania z przedstawicielami samorządu. Pierwszy protest odbył się w grudniu ubiegłego roku. Teraz zapowiadają kolejną blokadę drogi wojewódzkiej nr 973.
Tym razem protest ma potrwać dłużej niż podczas poprzedniej akcji. Szczegóły dotyczące organizacji i czasu trwania blokady mieszkańcy mają jeszcze uzgodnić z policją. Podkreślają, że zależy im na przeprowadzeniu akcji w sposób bezpieczny i bez eskalowania konfliktu.
Roman Sobczak przekonuje, że problem dotyczy nie tylko bezpieczeństwa na drodze, ale również codziennego życia mieszkańców.
– W tych naszych sytuacjach póki co czujemy się bezsilni, bezradni. Już są trzy posesje do sprzedania w tej chwili, bo ludzie po prostu się stąd wynoszą. Nie da się żyć. Spać, mieszkać, funkcjonować – mówi Roman Sobczak.
Problem, na który zwracają uwagę mieszkańcy Dobrowody i Olganowa, nie jest nowy. O budowę obwodnicy obu miejscowości zabiegają od 2019 roku. Wtedy po raz pierwszy złożyli petycję wraz z podpisami, licząc na rozpoczęcie konkretnych działań.
Od tamtego czasu pojawiały się kolejne deklaracje dotyczące inwestycji. Mieszkańcy twierdzą jednak, że za zapowiedziami nie poszły decyzje, które pozwoliłyby rozpocząć budowę.
Jak relacjonuje Roman Sobczak, podczas wcześniejszych rozmów z przedstawicielami władz pojawiał się również temat wpisania inwestycji do wieloletniego planu finansowego. Według mieszkańców również w tej sprawie nie doszło do oczekiwanego przez nich rozstrzygnięcia.
Sprawą interesowały się również media. Jak twierdzą mieszkańcy, mimo kolejnych interwencji nadal nie otrzymali informacji, które dawałyby im konkretną perspektywę realizacji obwodnicy.
Niewykluczone, że mieszkańcy po raz kolejny pojawią się również przed Urzędem Marszałkowskim Województwa Świętokrzyskiego.
Konkretny termin kolejnej blokady ma zostać ustalony w najbliższym czasie podczas spotkania mieszkańców.










