Mniej pieniędzy dla województwa świętokrzyskiego w nowej perspektywie unijnej? Przed takim scenariuszem dla regionu przestrzegali w czwartek (24 września), działacze Prawa i Sprawiedliwości, którzy protestowali wobec marginalizacji regionu w dystrybucji unijnych funduszy. Rzecz dotyczy nowej perspektywie finansowej 2028-2034.
Anna Krupka, szefowa struktur PiS w województwie świętokrzyskim wskazała, że podczas ostatniego wrześniowego Konwentu Marszałków Województw RP organizowanym w Płocku miały paść ze strony Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz, minister funduszy i polityki regionalnej Polski zapowiedzi likwidacji programu „Polska Wschodnia”, w którym woj. świętokrzyskie jest jednym z beneficjentów. Zamiast tego ma się pojawić instrument finansowy wspierający województwa graniczne na wschodzie kraju, bez świętokrzyskiego.
– Łącznie, jak przedstawiła minister Pełczyńska-Nałęcz, nasz region w nowej perspektywie będzie mógł liczyć na około 1 mld 330 mln euro, a więc o 550 mln zł mniej niż dotychczas. Chcemy przeciwko temu zaprotestować – mówiła.
Posłanka apelowała do premiera Donalda Tuska o równe traktowanie Polaków i zapowiedziała, że PiS zrobi wszystko, by wywrzeć presję na rządzie i wynegocjować lepsze pieniądze dla regionu. Anna Krupka zapowiedziała także, że podczas najbliższej sesji sejmiku zaplanowanej na 28 września radni pochylą się na apelem do rządu w tej sprawie przygotowanym przez polityków Prawa i Sprawiedliwości.
Działacze PiS-u krytycznie ocenili rządy Donalda Tuska. Poseł Mariusz Gosek stwierdził, że obecny premier nie ma żadnego pomysłu na rozwój Polski, a budżet kraju jest w ruinie.
Posłanka Anna Krupka zwróciła się też do mieszkańców regionu, zachęcając ich do udziału w sesji, ale także zaapelowała, aby skierowali się do parlamentarzystów i przedstawicieli w Europarlamencie wspierających obecny rząd, żądając wyjaśnień dotyczących ograniczania rozwoju woj. świętokrzyskiego.
Europoseł Adam Jarubas, zapytany przez Radio Kielce, czy dystrybucja funduszy unijnych w regionach jest przesądzona, zaprzeczył. Zapewnił, że obecnie została przedstawiona propozycja podziału funduszy dla poszczególnych krajów – Polska wstępnie ma być ponownie największym biorcą unijnej polityki spójności, ale w tej sprawie trwają obecnie negocjacje – przekonuje.
– Protestuję przeciwko mówieniu, że coś zabrano województwu w momencie, kiedy jeszcze nic nam nie dano. Moim zdaniem świętokrzyskie, tak i Polska będzie miało znaczące fundusze na rozwój, a to pani marszałek województwa z PiS będzie negocjować kontrakt regionalny i od jakości tych negocjacji zależeć będzie, ile ostatecznie region pieniędzy otrzyma – zaznacza.
Jednocześnie europoseł przyznaje, że w związku z zagrożeniami na wschodzie kraju, rząd planuje odejście od programu wspierającego regiony Polski Wschodniej, a skupienie się na województwach przygranicznych z uwagi na nowe wyzwania i konieczność wzmocnienia wschodniej granicy kraju.















