Przemysław Ryński został nowym trenerem piłkarzy Moravii Kopalnia Morawica. Zastąpił na tym stanowisku zdymisjowanego w minioną środę z powodu niezadowalających wyników Marcina Kołodziejczyka.
Nowy szkoleniowiec ma za sobą pracę zarówno w piłce seniorskiej, jak i w strukturach akademii. Był m.in. asystentem Ireneusza Pietrzykowskiego w ŁKS Łagów w III lidze, pracował w Akademii Korony Kielce, gdzie prowadził zespół U-17, a także w sztabie szkoleniowym pierwszej drużyny Korony Kielce.
– To doświadczenie zdobywane na różnych poziomach rozgrywkowych chcemy teraz wykorzystać w kolejnym etapie rozwoju naszego zespołu. Przed nami dużo pracy, wspólnych wyzwań i ważnych meczów. Trenerze, witamy w Moravii i życzymy powodzenia – czytamy na oficjalnym profilu Moravii na Facebooku.
– Myślę, że jeżeli chodzi o pierwsze dni, to na pewno zespół musi mnie poznać, a ja muszę poznać zespół. Też nie chciałbym, żeby to było tak, że chcemy coś burzyć, co tutaj już było zbudowane, bo uważam, że i zarząd, i poprzedni sztab wykonał dobrą pracę. Tak naprawdę ten zespół jest bardzo ciekawy, jeżeli chodzi o to, na ile mógł sobie pozwolić klub taki jak Moravia, na jakich zawodników mógł sobie pozwolić. Uważam, że ci piłkarze są naprawdę na wysokim poziomie, natomiast wiadomo, że też chciałbym, żeby w jakiś sposób ten zespół wyglądał po mojemu. Nad tym będziemy pracować, żeby te detale jeszcze przemycić do zespołu – powiedział trener Przemysław Ryński w wywiadzie dla klubowych mediów.
Piłkarze z Morawicy po dziesięciu kolejkach Betclic 3.Ligi są w strefie spadkowej. Po dwóch zwycięstwach, jednym remisie i siedmiu przegranych mają na koncie 7 punktów i zajmują przedostanie 17. miejsce. W minioną niedzielę (27 września) remisując na własnym stadionie z JKS Jarosław 2:2 przerwali swoją niechlubną serię pięciu porażek z rzędu.










