W rozegranym awansem, meczu 7. serii LOTTO Superligi, Industria Kielce pokonała w środę (30 września) w Hali Legionów Śląsk Wrocław 43:26 (25:10).
Przewaga Industrii nie podlegała dyskusji. Kielczanie byli zespołem zdecydowanie lepszym w każdym elemencie. W drugiej połowie goście próbowali nawiązać walkę, ale to wynikało z błędów gospodarzy. Trener Krzysztof Lijewski dał odpocząć serbskiemu bramkarzowi Dejanowi Milosavlijewowi. Przez większą część spotkania między słupkami stał Adam Morawski, który został wybrany MVP. W końcówce pojawił się na parkiecie 19-letni Kacper Kaleta.
Industria po pięciu meczach w tym sezonie ma komplet punktów.
– Założeniem było, to by zawodnicy, którzy grali do tej pory mniej, spędzili na boisku więcej czasu. Takie mecze gra się trudno, bo mimo bycia faworytem trzeba umieć się obronić. Śląsk zaczął ustawieniem siedmiu na sześciu i – nie ukrywam – trochę nas tym zaskoczył. Grał wolniej, spokojniej i to nas denerwowało i deprymowało. Po przechwycie za wszelką cenę chcieliśmy zdobyć bramkę jak najszybciej, nie zawsze się to udawało i jest to pole do pracy. W drugiej połowie tempo siadło, Śląsk nie przyspieszał, my z kolei chcieliśmy w kontrach zdobywać bramki. Czasami zawodziła skuteczność, czasem przydarzył się jakiś błąd, a koncentracja też nie była na najwyższym poziomie. Musimy grać szybko i jak najszybciej przenosić piłkę z obrony do ataku. Cała Europa tak gra, nie możemy odstawać i dlatego kładziemy na to nacisk, by przenosić to na mecze. – powiedział Krzysztof Lijewski.
– Miałem okazję pierwszy raz grać w Hali Legionów przeciwko zespołowi z Kielc i muszę przyznać, że różnica poziomów robi wrażenie. Przygotowywaliśmy się do tego meczu najlepiej jak umieliśmy, a mimo to nie wypaliło. Od początku czuć różnice między drużynami. Najważniejsze było dobrze się zaprezentować i zejść z boiska z podniesioną głową i poczuciem, że daliśmy z siebie wszystko – podsumował skrzydłowy Śląska Kacper Okapa.
W najbliższą sobotę (3 października) piłkarze ręczni Industrii zmierzą się w Hali Legionów z Zepterem KPR Legionowo, który prowadzi Kielczanin, były asystent Talanta Dujszebajewa, Tomasz Strząbała.
Industria Kielce – WKS Śląsk Wrocław 43:26 (25:10)
Industria Kielce: Morawski, Kaleta – Yusuf 1, Jędraszczyk 4, Klarica 5, Kounkoud 2, Bos 2, Latosiński, Karalek 6, Rabchynski 7, Vlah 3, Monar 9, Jarosiewicz 1, Nahi 3.
WKS Śląsk Wrocław: Małecki, Mazur, Gładysz – Przybylski 7, Pacek 3, Okapa 3, Granowski 2, Niedzielenko 2, Wychowaniec, Wielgucki 2, Wandzel, Genes Szukielowicz 3, Świątkiewicz 4, Marciniak.
Ostatecznie mecz Industria Kielce – Śląsk Wrocław zakończył się wynikiem 43:26 (25:10).
Najwięcej bramek dla Industrii: Theo Monar 9, Kirill Rabchynski 7, Artsem Karalek 6; dla Śląska: Jakub Przybylski 7, Jakub Świątkiewicz 4, Kacper Okapa 3.


























