25 tysięcy złotych odszkodowania powinien otrzymać od Uniwersytetu Jana Kochanowskiego profesor Jerzy Szczepański. Naukowiec pozwał kielecką uczelnię za niesłuszne zwolnienie z pracy i wygrał w sądzie.
Podkreśla, że odszkodowanie jest symboliczne, a zależy mu przede wszystkim na pokazaniu w jak bezduszny sposób UJK pozbywa się naukowców z osiągnięciami.
– Pracowałem na tej uczelni 37 lat, początkowo w Instytucie Historii, a w 2016 roku zostałem poproszony o przejście do Instytutu Ekonomii – mówi profesor Jerzy Szczepański.
– W maju ubiegłego roku pani rektor zażądała dość kategorycznie, abym w określonym czasie zadeklarował odejście z pracy za porozumieniem stron. Motywowała to tym, że mój dorobek naukowy nie jest uwzględniany przy ewaluacji dyscypliny ekonomia – dodaje.
Ewaluacja dyscyplin naukowych dla uczelni jest bardzo ważna. Od jej wyniku zależy wysokość finansowania oraz uprawnienia do nadawania stopni doktora i doktora habilitowanego. Profesor Jerzy Szczepański zgodził się odejść z pracy.
– Zmieniłem zdanie, kiedy przypadkowo dowiedziałem się, że do katedry wpłynęło pismo od dziekana wydziału humanistycznego UJK, w którym wnioskował o zatrudnienie w katedrze osoby o specjalności bardzo podobnej do mojej, ale o mniejszym dorobku naukowym – tłumaczy.
Kiedy odmówił odejścia z pracy, dostał wypowiedzenie. Nie zgodził się z tym i skierował sprawę do sądu. 16 września zapadł wyrok. Sąd nie nakazał przywrócenia go do pracy, ale uznał, że UJK musi wypłacić mu odszkodowanie.

– Dla mnie najważniejsze było uzasadnienie, które przedstawił sędzia – podkreśla profesor Szczepański.
– Sędzia mówił, że przy zwolnieniu dyskusyjne zostało zastosowanie paragrafu prawa, ale najważniejsze było jego zdaniem to, że nie szukano sposobów rozwiązania tej sytuacji. Nie wzięto pod uwagę mojego dorobku i wreszcie nie wykazano elementarnego szacunku wobec pracownika – wymienia naukowiec.
O komentarz poprosiliśmy Piotra Burdę, rzecznika UJK. Jak odpowiedział jedynym komentarzem jest mail, który uniwersytet wysłał do pracowników uczelni. Czytamy w nim między innymi:
„Wyrok z dnia 16 września 2026 r. jest nieprawomocny. (…) Pisemne uzasadnienie wyroku nie zostało jeszcze sporządzone. Uniwersytet złożył wniosek o jego sporządzenie i po zapoznaniu się z nim zdecyduje o wniesieniu apelacji. Do tego czasu wyrok nie przesądza ostatecznie o racjach stron”.
UJK w mailu argumentuje też, że wbrew słowom profesora Jerzego Szczepańskiego na jego miejsce nikogo nie zatrudniono.










