Niewiele czasu mieli na odpoczynek piłkarze ręczni Industrii Kielce. Po wyczerpującym , środowym spotkaniu w Lidze Mistrzów przeciwko SC Magdeburg w sobotę (10 października) czeka ich kolejny mecz w Lotto Sueprlidze. W 7. kolejce zmierzą się na wyjeździe z Handball Stalą Mielec. Spotkanie w hali im. Edwarda Kazimierskiego rozpocznie się o godz. 15.
Stal Mielec to jeden z dwóch zespołów Superligi, który w tym sezonie ma na koncie same porażki. Przed tygodniem dość wyraźnie przegrała w Kaliszu z MKS 21:28. Kielczanie są na drugim biegunie tabeli – mają komplet zwycięstw.
Trener Industrii Krzysztof Lijewski zauważył jednak pewną prawidłowość w grze zespołu z Podkarpacia.
– Zauważyłem, że Stal notuje bardzo dobre pierwsze połowy. Utrzymują niewielką stratę bramkową, albo nawet prowadzą do przerwy. Cechuje ich wysoka intensywność, a potem w grze coś się zacina. Nie wiem, czy to pokłosie zmęczenia, czy braków kadrowych bo. mają kilka kontuzji. My musimy skupić się na sobie i nie zacząć grać dopiero w drugiej połowie – podkreśla Krzysztof Lijewski.
Skrzydłowy Industrii Piotr Jarosiewicz zapewnia, że Kielczanie od pierwszej minuty meczu w Mielcu będą dążyli do zbudowania szybko wysokiej przewagi.
– Chcemy “wybiegać” to spotkanie, dużo grać jeden na jeden i zdobyć jak najwięcej bramek. Takie zespoły jak Stal nie mają nic do stracenia. Kiedy przyjeżdża taka drużyna jak nasza to chcą pokazać jak najlepszą grę – powiedział Piotr Jarosiewicz.
Co mówią rywale?
– Przyjeżdża do nas bardzo mocna drużyna i będzie to ważne spotkanie. Mamy okazję sprawdzić to nad czym pracujemy na treningach, przetestować różne ustawienia, które mogą się przydać w dalszej części sezonu. Będziemy walczyć o każdą piłkę od pierwszej do ostatniej minuty i postaramy się maksymalnie utrudnić zadanie naszemu przeciwnikowi – powiedział rozgrywający Stali Mielec Arkadiusz Ossowski, który przed tym sezonem dołączył do zespołu po powrocie z Niemiec, gdzie grał na zapleczu Bundesligi.
Industria zagra w Mielcu osłabiona. W kadrze meczowej zabraknie Arkadiusza Moryty, Szymona Sićki, Czarnogórca Milorada Bakicia i Chorwata Luki Klaricy, którzy są w trakcie rehabilitacji po kontuzjach.










