Dwunasty staruś zaparkował na ścieżce STAR-a w Starachowicach. To miniatura ciężarówki produkowanej w FSC. Tym razem odzwierciedla tzw. „osinobusa”, czyli pojazd służący do przewozu pracowników. Staruś został ustawiony obok szkoły i przedszkola przy ul. Długiej.
Model STAR-a 29 w zabudowie osinobusu przygotował rzeźbiarz Leszczek Dróżdż. Ze względu na fakt, że mieści się obok szkoły, został pomalowany na złoto.
– Złota ciężarówka ma przynosić szczęście wszystkim dzieciom, które odwiedzą małego Stara. A jest jeszcze wiele innych modeli ciężarówki, które chciałbym wykonać, na przykład papa mobile czy nowsze wersje samochodu, powstające w latach dziewięćdziesiątych XX wieku.
Dwanaście starusiów to dwanaście powodów, by przypominać o przemysłowej tożsamości miasta i pielęgnować pamięć o legendarnych pojazdach produkowanych w Starachowicach dodaje prezydent Marek Materek.
– Szczególne podziękowania kieruję do Akademii Kwadrat, która dołącza do rodziny starusiów i włącza się w pielęgnowanie motoryzacyjnego dziedzictwa naszego miasta. Dziękuję również firmie Star San Duo za kolejne zaangażowanie w inicjatywę starusiów i wspólne przypominanie o wyjątkowej historii starachowickiej motoryzacji. Cieszę się, że mamy wokół siebie partnerów, którym bliska jest przemysłowa tradycja naszego miasta.
Nazywa zabudowy „osinobus” pochodzi od nazwy wsi Osiny, leżącej obok Częstochowy, gdzie kiedyś była kopalnia rudy żelaza oraz siedziba Zakładu Budowy Maszyn „Osiny”. W tym zakładzie w latach 70. ubiegłego wieku zaczęto zabudowywać STAR-y na potrzeby przewozu własnych pracowników. Pomysł tak się spodobał, że wkrótce zakład rozpoczął seryjnie zabudowywać samochody dla innych firm i odbiorców spoza przemysłu przypomina dyrektor Muzeum Przyrody i Techniki w Starachowicach Paweł Kołodziejski.
– Zabudowa tych samochodów najczęściej była bardzo prosta, by nie powiedzieć – prymitywna. Ścianki spawano z cienkiej blachy, wyposażenie stanowiły zaledwie pokryte tapicerką twarde ławki, nie było w nich oczywiście ogrzewania. Były jednak bardzo popularne. W latach świetności ZBM w Osinach zatrudniał około 500 osób – dodaje.
Osinobusy były zabudowywane także na specjalne potrzeby. Dla Milicji Obywatelskiej powstawał tzw. samochód taktyczny MO, dziś znany z okresu stanu wojennego, bo najczęściej przewoził zomowców na akcje. Taki samochód nazywano „dyskoteką”. Jeden z egzemplarzy pokazywany jest w starachowickim muzeum. W języku potocznym upowszechniła się także nazwa „stonka”, która odnosi się do podobnej zabudowy na wcześniejszych modelach, czyli STAR-ze 20 i 21, którą wykonywał Jelcz.










