– Jest to swego rodzaju historyczny moment, ponieważ po raz pierwszy i ostatni dwa zespoły z jednego klubu mogą zagrać w Final Four (red. nie będzie to już możliwe ze względów regulaminowych) – podkreślił prezes Polskiego Związku Bilardowego Grzegorz Kędzierski.
W kieleckim Grand Hotelu o złote medale Bilardowej Ekstraklasy 2026 zagrają w czwartek GKS Katowice i Fortis Bilard Kielce, natomiast o krążki z brązu powalczy Strefa Łódź z drugim zespołem klubu ze świętokrzyskiej stolicy.
– Zacznę od drugiej drużyny, której udało się wywalczyć awans do tego „mniejszego” finału. Już dziś należą im się ogromne gratulacje. Podejrzewam, że poza nimi samymi, trenerem i rodzicami mało kto na nich stawiał, ponieważ większość składu to wciąż juniorzy. Bez względu na ostateczny wynik, oni już są zwycięzcami tych rozgrywek. Na pewno będą walczyć o medale, a sami przyznali, że ten sukces to dla nich prawdziwe ukoronowanie lat ciężkiej pracy – przyznał Grzegorz Kędzierski, który jest również prezesem Fortis Bilard Kielce.
Zadanie, które stanie przed młodym, kieleckim zespołem nie będzie łatwe. Strefa Łódź zbudowana jest na doświadczonych zawodnikach, mogących pochwalić się sporym dorobkiem.
– Mateusz Śniegocki i Tomasz Kapłan – tych nazwisk nikomu nie trzeba przedstawiać. Tomek spędził w Kielcach kilkanaście lat. Mateusz to kilkukrotny mistrz Europy, który zaledwie trzy miesiące temu wygrał Puchar Europy. To naprawdę świetny zespół. Wierzę jednak w naszych chłopaków. Stać ich na niespodziankę, choć pokonanie drużyny ze Strefy Łódź byłoby sensacją – uważa prezes kieleckiego klubu.
Faworytem do sięgnięcia po złote medale jest broniący tytułu GKS Katowice. Drużyny ze stolicy Górnego Śląska jest naszpikowana bilardowymi gwiazdami.
– Wojtek Szewczyk to aktualny indywidualny mistrz i drużynowy wicemistrz świata – to absolutny światowy top. Daniel Macioł jest brązowym medalistą mistrzostw świata w parach, a Dominik Jastrząb to wicelider rankingu Europy i mistrz świata juniorów. Pozycja naszych zawodników w rankingach nie jest tak wysoka, więc na papierze można by od razu wręczyć złoty medal Katowiczanom i podziękować za rywalizację. Pamiętajmy jednak, że w zeszłym roku nasi też nie byli stawiani w roli faworytów, a walczyli rewelacyjnie. Jestem przekonany, że oni również wierzą w wygraną, bo jak każdy sportowiec są nauczeni zwyciężać. Samo dotarcie do wielkiego finału jest już ogromnym sukcesem. Liczę na wyrównany pojedynek i ostateczne rozstrzygnięcie w karnych – zakończył Grzegorz Kędzierski.
Najbardziej doświadczony z kieleckiego zespołu Karol Skowerski, zdradzę receptę na finałowe zwycięstwo.
– Trzeba się po prostu dobrze bawić i nie stresować samą grą oraz tym wydarzeniem, ponieważ to może nam tylko zaszkodzić. Luz i dobra zabawa to myślę klucz do sukcesu – tym bardziej że w tym meczu nie jesteśmy faworytami. W końcu naprzeciwko nas staną Wojtek Szewczyk i Daniel Macioł, więc absolutna światowa czołówka. Dominik Jastrząb, Sambor Stachowiak i Jerzy Regieli to zawodnicy, którzy razem tworzą naprawdę mocny zespół – stwierdził kapitan Fortis Bilard Kielce.
Transmisja online z decydujących meczów dostępna będzie na TVSports.pl oraz na mediach społecznościowych oddziałów regionalnych TVP Kielce i Katowice.
Program Wielkiego Finału – 15 października 2026, Grand Hotel Kielce
9:00 – I mecz o złoty medal
GKS Katowice – Fortis Bilard Kielce
12:00 – mecz o brązowy medal
Strefa Łódź – Fortis Bilard II Kielce
16:30 – II mecz o złoty medal
GKS Katowice – Fortis Bilard Kielce










