Drużyna Fortis Bilard Kielce zrobiła pierwszy krok w kierunku odzyskania tytułu mistrza Polski. W pierwszym meczu Wielkiego Finału Bilardowej Ekstraklasy 2026, rozgrywanego w stolicy Świętokrzyskiego, podopieczni Marka Marcinkowskiego pokonali 12:10 obrońców trofeum, GKS Katowice.
Kielczanie wystąpili w składzie: Sebastian Batkowski, Jakub Chrobot, Karol Skowerski i Mariusz Skoneczny. Ten ostatni został uznany MVP spotkania
– Bardzo chcemy tego złota. Jestem niezwykle szczęśliwy, że zostałem uznany MVP. Mam nadzieję, że w następnym meczu udowodnię, że zasłużyłem na tę statuetkę. Wygraliśmy pierwsze spotkanie. Nie chcielibyśmy dopuścić do rzutów karnych. Zależy nam na tym, aby pokazać na świętokrzyskiej ziemi, że jesteśmy po prostu najlepsi – stwierdził Mariusz Skoneczny.
– Gramy jeden wielki finał. Zdobyliśmy, powiedzmy, tę pierwszą bramkę, ale musimy dociągnąć to do końca. Na drugie spotkanie musimy wyjść w pełni skoncentrowani, odciąć się od tego, co wydarzyło się przed chwilą i zaprezentować się z jak najlepszej strony. Błędy zdarzały się po obu stronach, jednak wszyscy wiedzą, o jak wysoką stawkę toczy się rywalizacja. Gramy przecież nie tylko dla siebie, ale też dla kibiców i sponsorów. Presja jest zupełnie inna niż podczas turnieju indywidualnego i każdy to odczuwa. Cieszymy się, że z tego pierwszego pojedynku wyszliśmy zwycięsko. Na pewno mamy teraz pewną przewagę psychologiczną, ale trzeba pamiętać, że dwaj zawodnicy GKS-u znajdują się w pierwszej piątce światowego rankingu. Porażka nie wpłynie negatywnie na ich psychikę i nie sprawi, że nagle zaczną popełniać więcej błędów. W drugim spotkaniu musimy spodziewać się jeszcze trudniejszej przeprawy niż w pierwszym – uważa Sebastian Batkowski.
O godz. 16.30 rozpocznie się drugi mecz Wielkiego Finału Bilardowej Ekstraklasy 2026. W przypadku porażki kieleckiego zespołu, o tytule mistrza Polski zadecydują rzuty karne.










