Czy władze województwa świętokrzyskiego przegapiły termin składania wniosków o pozyskanie dofinansowania o wartości 350 mln zł? Zdaniem radnych Polskiego Stronnictwa Ludowego zasiadających w sejmiku województwa, opieszałość urzędników doprowadziła do utracenia szansy na modernizację i budowę trzech dróg, które mogły stać się trasami podwójnego wykorzystania. – Zamieszanie jest wynikiem niedopatrzenia urzędnika, za które bierzemy odpowiedzialność – tłumaczy urząd.
Mowa o pieniądzach z Funduszu Bezpieczeństwa i Obronności, który jest realizowany przez Bank Gospodarstwa Krajowego. Zgodnie z założeniami programu samorządy mogą ubiegać się o przyznanie pożyczki na preferencyjnych warunkach w kwocie od 2 do nawet 500 mln zł.
Radny Andrzej Swajda z klubu Polskiego Stronnictwa Ludowego w sejmiku województwa świętokrzyskiego informuje, że z jego ustaleń wynika, że mimo możliwości sięgnięcia po dofinansowanie zarząd województwa całkowicie zaprzepaścił swoją szansę.
– Owszem zarząd miał inicjatywę i wytypował trzy drogi, które mogłyby zostać zmodernizowane dzięki temu wsparciu. Łącznie o wartość prawie 350 mln zł, chociaż można było zabiegać o większe pieniądze. Jednak do złożenia wniosku potrzebna była opinia z Ministerstwa Obrony Narodowej. O taką podobno wystąpiono, ale nieskutecznie. O dziwo zarząd województwa czekał trzy miesiące na sprawdzenie tego co się dzieje z tym pismem, a tymczasem nie złożono nawet wniosku o przyznanie tych pieniędzy – mówi.

Pieniądze z Funduszu Bezpieczeństwa i Obronności są przeznaczone m.in. na inwestycje związane z budową lub modernizacją dróg, mostów, lub tuneli. Tak, aby ta infrastruktura w razie potrzeby była dostosowana do potrzeb wojska. Nabór rozpoczęto na początku lipca. Wnioski można było składać do 9 października. W międzyczasie ich przyjmowanie zostało czasowo wstrzymane z uwagi na duże zainteresowane ze strony potencjalnych beneficjentów. Andrzej Swajda uważa, że zaistniała sytuacja jest przejawem braku odpowiedzialności ze strony Urzędu Marszałkowskiego Województwa Świętokrzyskiego.
– Inne samorządy mogły to zrobić. Pamiętajmy, że w całym kraju łącznie wpłynęły wnioski o wartości 11 mld zł. Tymczasem u nas dopiero po trzech miesiącach zorientowano się, że jeszcze nie ma odpowiedzi z Ministerstwa Obrony Narodowej, nie wspominając o samym wniosku. Ten można było złożyć bez załącznika, a potem uzupełnić lub zaktualizować – zwraca uwagę radny.
Wskazane przez władze województwa inwestycje to rozbudowa drogi wojewódzkiej numer 764, na odcinku około 4 km z Wólki Pokłonnej do Rakowa. Wnioskowana kwota pożyczki to prawie 56 mln zł. Budowa obwodnicy Ociesęk w ciągu drogi wojewódzkiej numer 764 – wartość pożyczki ponad 215 mln zł oraz budowa drugiego etapu obwodnicy Łagowa w ciągu drogi wojewódzkiej numer 756 – wartość pożyczki to 77 mln zł.

– Województwo nie poniosło żadnych strat finansowych – utrzymuje Andrzej Pruś. Członek zarządu województwa świętokrzyskiego, któremu podlegają w urzędzie departamenty związane m.in. z transportem oraz infrastrukturą drogową przyznaje, że brak złożenia wniosku wynika z niedopatrzenia jednego z pracowników instytucji. Jednocześnie przypomina, że Fundusz Bezpieczeństwa i Obronności ma być kontynuowany. Dlatego województwo, wbrew temu co twierdzą radni opozycji, wciąż może ubiegać się o wspomniane pieniądze.
– W przypadku wspomnianych przedsięwzięć drogowych czas nie jest dobrym determinantem, ponieważ w naszych założeniach rozpoczęcie tych projektów było planowane na drugi kwartał 2028 roku. Stąd przy ciągłym naborze potencjalnego dofinansowania, droga dla samorządu województwa świętokrzyskiego wciąż jest otwarta. Z kolei całe zawirowanie powstało oczywiście nie bez naszej winy. Od tej odpowiedzialności się nie uchylam. Wnioski formalne do MON z prośbą o ich zaopiniowanie wysłaliśmy już w lipcu tego roku. Niedopatrzeniem było to, że urzędnik, który to robił nie zweryfikował informacji czy rzeczywiście tam dotarły. Jakieś potwierdzenie elektroniczne z systemu, że je wysłano nie jest wiarygodne. Dlatego musieliśmy z tego powodu wyciągnąć konsekwencje służbowe wobec tej osoby – tłumaczy.
Andrzej Pruś gwarantuje, że wnioski dotyczące wydania opinii przez resort obrony zostały wysłane i oczekują na rozpatrzenie. Z kolei właściwe pismo z urzędu do MON wysłano we wtorek, 14 października.
– Nabór w ramach tego Funduszu ma formę ciągłą. Dlatego oczekujemy na ogłoszenie kolejnych postępowań przez Bank Gospodarstw Krajowego, który ogłasza kolejne transze dofinansowań. Myślę, że to raczej procedura bardziej porządkowa niż dyscyplinująca. Dlatego jestem właściwie przekonany, że do tego czasu uzyskamy opinię MON, że te pieniądze możemy przeznaczyć na takie projekty – twierdzi.

Kto odpowiada za zamieszanie z wnioskami? Andrzej Pruś dodaje, że odpowiedzialność za całą sytuację ponosi kierownik Wydziału Dróg w Departamencie Transportu, Komunikacji i Infrastruktury Świętokrzyskiego Urzędu Marszałkowskiego.
– Nie myli się ten, kto nic nie robi. Człowiek się pomylił i konsekwencje ponieść musiał. Jednak nie chciałbym wchodzić w szczegóły w tym zakresie. Jesteśmy odpowiedzialnymi ludźmi i tacy powinni być nasi urzędnicy – podkreśla Andrzej Pruś.
Pożyczki udzielane przez Bank Gospodarstwa Krajowego mają zerowe oprocentowanie z okresem spłaty do 20 lat. Dopuszczalne jest także częściowe umorzenie zobowiązań. Czy województwo będzie ubiegało się o dofinansowania na kolejne projekty infrastrukturalne? Andrzej Pruś nie wyklucza takiej możliwości. Wszystko jednak będzie uzależnione od warunków kolejnych naborów oraz możliwości finansowych samorządu.










