Ondřej Lingr przeszedł już operację w szpitalu w Poznaniu. 28-letni czeski pomocnik Korony Kielce doznał fatalnej kontuzji – złamania szczęki – podczas niedzielnego meczu z Lechem. Podopieczni Jacka Zielińskiego przegrali z mistrzami Polski 1:6 (0:4).
Do dramatycznego zdarzenia doszło w 27. minucie spotkania na stadionie przy ulicy Bułgarskiej. Ondřej Lingr zderzył się z Radosławem Murawskim. Sytuacja wyglądała koszmarnie – zawodnik krztusił się krwią i miał poważne problemy z oddychaniem. Został zniesiony z boiska na noszach i natychmiast przetransportowany karetką do szpitala.
Trener Jacek Zieliński przekazał na konferencji prasowej, że uraz jest bardzo poważny. W poznańskiej placówce lekarze mieli podjąć decyzję, czy operacja chirurgiczna zostanie przeprowadzona od razu na miejscu, czy też krwotok uda się opanować w inny sposób, co pozwoliłoby piłkarzowi na powrót do Kielc. Ostatecznie zabieg zespolenia szczęki wykonano w stolicy Wielkopolski. Wszystko wskazuje na to, że runda jesienna rozgrywek PKO BP Ekstraklasy jest już dla reprezentanta Czech całkowicie skończona.










