Osoby pracujące w nocy z 24 na 25 października przepracują dodatkową godzinę w związku ze zmianą czasu na zimowy – zwrócili uwagę analitycy firmy Personnel Service. Pracownikom zatrudnionym na umowie o pracę należy się za to wyższe wynagrodzenie – podkreślili.
W najbliższy weekend, w nocy z 24 na 25 października, nastąpi zmiana czasu z letniego na zimowy. Oznacza to cofnięcie o godz. 3 wskazówek zegarów na godz. 2. Jak podkreślili analitycy firmy Personnel Service, dla pracowników nocnych zmian – m.in. w fabrykach, magazynach, szpitalach, ochronie czy na kolei – nocna zmiana czasu wiąże się z dodatkową godziną pracy, za którą należy się wyższe wynagrodzenie.
Analitycy przypomnieli, że dodatkowa godzina w związku ze zmianą czasu to – według Kodeksu pracy – praca w godzinach nadliczbowych przypadająca w porze nocnej. Wyjaśnili, że pracownikowi zatrudnionemu na podstawie umowy o pracę przysługuje za nią, oprócz normalnego wynagrodzenia za godzinę pracy, dodatek za nadgodziny w wysokości 100 proc. godzinowej stawki oraz dodatek za pracę w nocy w wysokości 5,46 brutto zł za godzinę.
Z wyliczeń Personnel Service wynika, że pracownik zatrudniony na umowie o pracę i zarabiający płacę minimalną otrzyma za dodatkową godzinę 60,07 zł brutto. Otrzymującym miesięczne wynagrodzenie w wysokości 6 500 zł przysługuje za dodatkową godzinę 79,32 zł brutto, a zarabiającym 8 000 zł – 96,36 zł brutto.
Analitycy firmy zwrócili także uwagę, że na kolei pociągi będące w trasie o godz. 3 zatrzymują się zazwyczaj na godzinę na stacji, co oznacza, że podczas zmiany czasu cała drużyna trakcyjna i konduktorska pracuje dłużej. „Maszynista, który zarabia około 9 600 zł brutto, może otrzymać za tę dodatkową godzinę około 115 zł brutto, a najbardziej doświadczeni maszyniści z pensją powyżej 11 000 zł – ponad 130 zł” – wskazali. Dyżurni ruchu, których średnie wynagrodzenie w lutym 2026 r. wyniosło 11 664 zł, mogą liczyć na ok. 138 zł brutto.
Jak zauważyli eksperci Personnel Service, korzystniejsze zasady obowiązują dla pracowników ochrony zdrowia. Ci, jeśli są zatrudnieni na etacie, mogą liczyć na dodatek za pracę w nocy w wysokości 65 proc. stawki godzinowej.
Według wyliczeń firmy, pielęgniarka, położna, ratownik medyczny, fizjoterapeuta czy technik elektroradiolog z wykształceniem licencjackim lub średnim, dla których minimalne wynagrodzenie zasadnicze od lipca br. wynosi 8 369 zł brutto, otrzymają za dodatkową godzinę ok. 126 zł brutto. Z kolei lekarz specjalista z pensją 12 910 zł może liczyć na ok. 194 zł brutto – wskazało Personnel Service.
Analitycy firmy przypomnieli także, że pracodawca może zamiast pieniędzy za przepracowaną nadgodzinę oddać czas wolny. Wtedy jednak pracownik nie dostaje stuprocentowego dodatku za nadgodziny. Dodatek nocny musi natomiast zostać wypłacony.
Eksperci zwrócili natomiast uwagę, że powyższe wyliczenia nie dotyczą osób zatrudnionych na umowach cywilnoprawnych i kontraktach B2B, które nie mają prawa do dodatku nocnego ani dodatku za nadgodziny. „Za dodatkową godzinę otrzymają wynagrodzenie według stawki z umowy, nie niższej niż minimalna stawka godzinowa 31,40 zł brutto” – wskazali analitycy. Dodali, że odrębne zasady obowiązują też funkcjonariuszy, np. policjantów i strażaków.
Powrót do czasu letniego nastąpi w ostatni weekend marca.
Personnel Service to firma zajmująca się rozwiązaniami HR. Główne obszary jej działania to rekrutacje pracowników z Ukrainy na potrzeby pracodawców w Polsce, outsourcing, praca tymczasowa, a także rekrutacje stałe i specjalistyczne dla branż IT i medycyny.









