Jan Szyszko poinformował w piątek, że zwrócił się do premiera Donalda Tuska o odwołanie go ze stanowiska wiceministra funduszy i polityki regionalnej.
W czwartek wieczorem rezygnację z kierowania tym resortem ogłosiła w mediach społecznościowych minister Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.
„Zwróciłem się do premiera Donalda Tuska o odwołanie mnie ze stanowiska sekretarza stanu w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej” – napisał Szyszko w piątek na platformie X.
W swoim wpisie Szyszko zarzucił koalicji rządzącej, że nie zrealizowała składanych obietnic a „przekaz polityczny skupia się na polaryzacji politycznej zamiast podnoszenia koniecznych reform”.
Według niego, czwartkowe głosowanie w Sejmie części posłów koalicji za projektem PSL dotyczącym zniesienia dwukadencyjności w samorządach to „logiczny, kolejny etap porzucenia mandatu od wyborców na rzecz partykularnych interesów”.
„Koalicja jest dziś w innym miejscu niż 15 października 2023 roku. Nienawiść, jaką wielu polityków tej Koalicji wylało z siebie po odejściu Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz tylko utwierdziła mnie w tym wniosku. To nie jest moje miejsce. W tej sytuacji złożenie rezygnacji jest jedynym uczciwym zachowaniem” – dodał Szyszko.
Wskazał, że jest dumny z kilku osiągnięć resortu, w którym pracował. Wymienił m.in. negocjacje dotyczące zmian w Krajowym Planie Odbudowy, zakończenie „dopłat do deweloperów”, ujawnienie cen mieszkań, zmiany w progach podatkowych i przepisy dotyczące najmu krótkoterminowego.
Szyszko był wiceministrem w resorcie od grudnia 2023 r., czyli od początku pracy rządu aktualnej koalicji.










