W 14. kolejce Betclic 3. Ligi KSZO 1929 Ostrowiec pokonał Sokół Kolbuszowa Dolna 2:1 (1:0). Prowadzenie dla Hutników uzyskał Maciej Górski w 21., wyrównał w 60. Bartłomiej Wiktor, a zwycięskiego gola dla Pomarańczowo-Czarnych zdobył Tomasz Bała w 80.
Gospodarze od 50. grali w „dziesiątkę”, gdy czerwoną kartką za faul na wychodzącym na czystą pozycję zawodniku Sokoła został ukarany Mateusz Bartosiak.
Tomasz Bała, autor bramki dającej trzy punkty, cieszył się ze zwycięstwa.
– Fajnie, że odnalazłem się w tym zamieszaniu podbramkowym i udało się wpakować tę piłkę do bramki. Jak się okazało, była to zwycięska bramka i radujemy się z tego, że wygraliśmy po ciężkim meczu. Wiadomo, że takie zwycięstwo na pewno smakuje podwójnie, bo graliśmy jednego zawodnika mniej, więc tym bardziej to doceniamy i walczymy o kolejne punkty w następnych meczach – powiedział.
Sławomir Szeliga, trener Sokoła Kolbuszowa Dolna, zdawał sobie sprawę, z jakim przeciwnikiem przyjdzie mu się zmierzyć.
– Graliśmy z zespołem, który jest na fali, jest wiceliderem i wiedzieliśmy, że tu będzie bardzo ciężko o jakieś punkty, ale wiedzieliśmy też, że ta liga jest tak wyrównana, że każdy z każdym może wygrać i z takim przesłaniem przyjechaliśmy. KSZO bardzo dobrze wszedł w mecz. Zepchnęli gdzieś nas do niższej defensywy. Nie mogliśmy sobie z tym poradzić i przy fatalnym wybiciu naszego bramkarza, gospodarze zebrali piłkę i strzelili bramkę. Mój zespół nieźle zareagował i ta pierwsza połowa wyglądała dobrze w naszym wykonaniu. Druga połowa świetnie się dla nas rozpoczęła, zawodnik rywala otrzymał czerwoną kartkę, za chwilę strzeliliśmy bramkę i można powiedzieć, że ten mecz jest pod naszą kontrolą. Gdy wydawało się, że nic nam nie może przydarzyć się złego, popełniliśmy błąd i straciliśmy gola. Grając jedenastu przeciw dziesięciu musimy utrzymać wynik, a na pewno z dużą jakością powinniśmy kończyć ten mecz. To niedopuszczalne, że przegraliśmy – stwierdził szkoleniowiec gości.
W następnej kolejce, w sobotę 31 października KSZO 1929 zmierzy się na wyjeździe z Wisłoką Dębica.










