Nauczyciele coraz częściej odmawiają przyjęcia wychowawstwa, ponieważ wynagrodzenie nie rekompensuje dodatkowych obowiązków. We wtorek (27 października) złożyli do Urzędu Miasta Kielce projekt uchwały, którego celem jest wprowadzenie podwyżek.
Jak zauważa Mariusz Kowalczyk, przedstawiciel środowiska nauczycieli w Kielcach, ostatnia podwyżka dla wychowawców miała miejsce w 2019 roku i wyniosła 300 zł brutto. Mimo inflacji, kwota ta pozostaje niezmieniona.
– Szacujemy, że wychowawca klasy pracuje dodatkowo 10-16 godzin. W tym czasie wykonujemy ogrom pracy, więc 300 zł brutto jest dla nas kpiną. Chcielibyśmy, żeby doceniono naszą pracę. Propozycja w naszym projekcie, to dodatek za wychowawstwo w postaci 10 proc. kwoty bazowego wynagrodzenia nauczyciela – mówi.
Dodaje, że takie rozwiązania funkcjonują już np. w Kątach Wrocławskich i Rynie. Wyższe wynagrodzenia dostają też wychowawcy w sąsiednich miastach, takich jak Tarnów i Radom.
Inicjatywę wsparł Związek Nauczycielstwa Polskiego w Kielcach. Elżbieta Drogosz, prezes oddziału, podkreśla, że ZNP co roku rozmawia z miastem na temat stosownych podwyżek.
– Najlepiej, gdyby ta kwestia była regulowana ustawowo, tak jak to było w 2019 roku. Ale trudno nam już czekać na to, co zaproponuje rząd, dlatego już teraz wychodzimy ze swoją inicjatywą. Ostatnio udało nam się dojść do porozumienia 2-3 lata temu, kiedy wyrównane zostały dodatki za wychowawstwo w przedszkolach, gdzie pracownicy dzielili między siebie te 300 zł – mówi.

Jak zaznacza Tomasz Porębski, zastępca prezydenta Kielc, podwyżka w wysokości 10 proc. kwoty bazowej oznaczałaby dodatkowy koszt około 5 mln zł rocznie, który musiałby zostać w całości pokryty z budżetu miasta. Już dziś Kielce przeznaczają na oświatę 45 proc. wszystkich wydatków bieżących, czyli ponad 900 mln zł. Podczas najbliższej sesji będziemy prosić radnych o zabezpieczenie kolejnych milionów, przede wszystkim na wynagrodzenia nauczycieli – dodaje Tomasz Porębski.
– Rozmawiamy z kieleckim oddziałem Związku Nauczycielstwa Polskiego. Od września spotkaliśmy się już dwukrotnie i omawialiśmy kwestię podwyżek. Wiemy, że ZNP negocjuje z Ministerstwem Edukacji Narodowej zmiany w Karcie Nauczyciela, które uregulowałyby tę kwestię w całym kraju. Kibicujemy tym rozmowom, bo wiemy, że nauczyciele zasługują na te podwyżki. Samorządy oczekują jednak również zwiększenia środków na ten cel. Jeśli nie uda się osiągnąć porozumienia na poziomie rządowym, jesteśmy otwarci na dalsze rozmowy o podwyżce w Kielcach. Uważamy jednak, że powinna być wprowadzana stopniowo. Przyjęcie proponowanej uchwały oznaczałoby dodatek w wysokości 560 zł miesięcznie na nauczyciela. To więcej niż w jakimkolwiek innym mieście wojewódzkim. Obecnie najwyższy dodatek obowiązuje w Warszawie i wynosi 530 zł – mówi Tomasz Porębski.
Pod projektem uchwały zebrano prawie dwa tysiące podpisów. W jej przygotowaniu brał także udział świętokrzyski oddział Partii Razem.
Autor: Maria Matys










