W Polsce wzrasta liczba przypadków handlu ludźmi i pracy przymusowej – tak wynika z raportu Fundacji Przeciwko Handlowi Ludźmi i Niewolnictwa La Strada.
W poprzednich latach fundacja odnotowywała około 200 takich przypadków, a w tym roku to już 350 – informuje Irena Dawid-Olczyk, prezes La Strady.
– W tej chwili najwięcej przypadków, bo 90 proc., to zmuszanie ludzi do pracy za niewielką odpłatnością. Handel ludźmi dotyczy też przemysłu erotycznego i żebractwa. Natomiast o handlu dziećmi i handlu narządami wiemy niewiele. Nie mamy tu statystyk – przyznaje.
Ekspertka zaznacza, że w przypadku handlu ludźmi i pracy przymusowej mamy do czynienia z ukrytą skalą zjawiska, dlatego trudno mówić o precyzyjnych statystykach. Takie przypadki dotyczą szczególnie osób o niskim statusie społecznym. Głównie ofiarami pracy przymusowej są obcokrajowcy zatrudnieni u polskich przedsiębiorców, ale są też przypadki, gdy to Polacy pracują przymusowo, za niewielką odpłatnością za granicą.

Aleksandra Marcinkowska, dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Kielcach przestrzega, by ofert pracy szukać w sprawdzonych źródłach.
– Dlatego zapraszamy do Wojewódzkiego Urzędu Pracy, czy do agencji pracy, bo to są pośrednicy, którzy wiedzą, na co zwrócić uwagę u pracodawców. Polacy również są oszukiwani. Nieuczciwi pracodawcy są wszędzie, na całym świecie, a my jesteśmy po to, by uchronić naszych obywateli przed oszustwem, czy wykorzystaniem – dodała.
O tym, jak rozpoznać zagrożenie i bezpiecznie szukać pracy rozmawiali w środę (28 października) w Kielcach uczestnicy konferencji „Bezpieczna praca bez granic – EURES i przeciwdziałanie handlowi ludźmi”. Organizatorem był Wojewódzki Urząd Pracy w Kielcach, a spotkanie współfinansowano z programu Fundusze Europejskie dla Świętokrzyskiego.











