I prezes Sądu Najwyższego Zbigniew Kapiński zwołał na wtorek, 3 listopada nadzwyczajne Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN m.in. w sprawie omówienia zagrożeń dla porządku konstytucyjnego RP – wynika z sobotniego komunikatu SN. Wśród porządku obrad jest m.in. omówienie niezależności władzy sądowniczej.
Z dokumentu wynika, że Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN odbędzie się we wtorek o godz. 14 w siedzibie SN.
Na wtorek, 3 listopada zwołane jest także posiedzenie Zgromadzenia Ogólnego Sędziów TK w celu rozpatrzenia projektu dochodów i wydatków Trybunału Konstytucyjnego na rok 2027. Na ten dzień zaplanowane było również posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego.
W nocy z piątku na sobotę prezydent Karol Nawrocki, który przerwał lot do Senegalu i wrócił do Warszawy, odbył konsultacje z Kapińskim oraz odsuniętym przez kierującą TK sędzię Annę Korwin-Piotrowską ze stanowiska prezesa TK Bogdanem Święczkowskim. Następnie wraz m.in. z Kapińskim oraz zastępcą prezesa TK Bartłomiejem Sochańskim prezydent wszedł do siedziby TK.
W mediach opublikowano nagrania pokazujące jego wejście do budynku oraz spór między przedstawicielami prezydenta a osobami wybranymi przez obecny Sejm na sędziów Trybunału. Strony przedstawiają odmienne wersje wydarzeń dotyczących przebiegu zajścia.
Następnie – jak opisywała w sobotę po południu Anna Korwin-Piotrowska – w gabinecie Sochańskiego razem z m.in. innymi sędziami, Sochańskim, Kapińskim i szefem KPRP Zbigniewem Boguckim rozpoczęli rozmowę dot. rozwiązania trwającej kryzysowej sytuacji w TK. Dodała, że ze względu na późną porę ostatecznie uznali, iż „może lepiej te rozmowy przełożyć na następny dzień”. Ok. godz. 5 nad ranem prezydent i Bogucki, a także sędzia Sochański opuścili budynek TK.
Do kryzysu w Trybunale doszło po ogłoszeniu w piątek przerwy w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Za osobę kierującą pracami Trybunału została uznana wybrana przez obecny Sejm sędzia Anna Korwin-Piotrowska. Następnie przed siedzibą TK doszło do napięć i demonstracji, a na miejscu pojawiła się policja.
Po opuszczeniu budynku TK prezydent ogłosił zwołanie pilnych konsultacji z udziałem sił parlamentarnych, argumentując, że doszło do naruszenia porządku konstytucyjnego. Z kolei premier Tusk ocenił, że „przywracanie rządów prawa jest naszym obowiązkiem”.










