Od poniedziałku (2 listopada) swoje drzwi dla osób potrzebujących ponownie otworzyła kuchnia społeczna. To inicjatywa Kieleckiego Banku Żywności, dzięki której osoby nie mające własnego dachu nad głową będą mogły od poniedziałku do piątku zjeść ciepły posiłek.
Byli to m.in. panowie Arkadiusz i Tomasz.
– Żurek jest bardzo smaczny i pożywny. Jest tu m.in. kiełbaska, wędzonka, boczek i jajko, a do tego jeszcze pyszny chleb, wypiekany na miejscu. Można tu nie tylko przyjść i posilić się, ale również ogrzać, czy napić herbaty – powiedział pan Arkadiusz.
– Jestem tu po raz pierwszy. Bardzo dobra akcja, zwłaszcza, że teraz dni są już coraz chłodniejsze. Ja jestem osobą bezdomną, więc możliwość zjedzenia ciepłego posiłku w normalnych warunkach, przy stole jest dla mnie bardzo dużą pomocą – przyznał z kolei pan Tomasz.

Sławomir Cedro, prezes Kieleckiego Banku Żywności informuje, że z pomocy żywieniowej mogą skorzystać osoby bezdomne, które mają stosowne skierowanie z Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Kielcach.
– Produkty spożywcze, które do przygotowywania posiłków pozyskujemy głównie od darczyńców, ale też odbieramy codziennie od kieleckich supermarketów. Są to produkty z krótkim terminem przydatności do spożycia, których sklepy, by już nie sprzedały, a możemy je jeszcze wykorzystać w naszej kuchni. Dzięki temu nie dość, że pomagamy bezdomnym, to również realizujemy wytyczne ustawy o przeciwdziałaniu marnowania żywności – dodał Sławomir Cedro.
W kuchni społecznej, która znajduje się przy ulicy Miłej 52 w Kielcach dziennie ma być przygotowywanych od 80 do 120 posiłków. Część z nich będzie dostarczana do Schroniska dla Bezdomnych Mężczyzn przy ulicy Żeromskiego oraz do ogrzewalni.



















