Siarka Tarnobrzeg otrzymała trzy punkty za spotkanie z Naprzodem Jędrzejów. Choć sobotni mecz 15. kolejki Betclic 3. Ligi zakończył się remisem 1:1, jego wynik został zweryfikowany jako walkower na korzyść gospodarzy.
Podstawą decyzji był fakt, że w świętokrzyskim zespole przez kilka minut jednocześnie na boisku przebywało trzech zawodników spoza Unii Europejskiej, co stanowiło naruszenie obowiązujących przepisów.
Łukasz Cabaj, trener Naprzodu, ma świadomość, że został popełniony błąd.
– Mieliśmy inną zmianę robić, ktoś dostał kartkę, zrobiła się napięta sytuacja, pomyliliśmy zmianę i tyle. Nie mamy do nikogo pretensji, popełniliśmy błąd techniczny, akceptujemy to. Przyznaliśmy się, nawet niespecjalnie przyjmowałem gratulacje po meczu. W Lidze Mistrzów zdarzają się pomyłki, my też się pomyliliśmy – przyznał.
Łukasz Cabaj powiedział, że przed drużyną kolejny mecz i tylko to się liczy.
– Takie rzeczy się zdarzają. Teraz musimy zrobić wszystko, żeby w przyszłości sytuacja się nie powtórzyła. W żaden sposób nie wpłynęło to na przygotowanie drużyny do najbliższego meczu – zapewnił.
Naprzód Jędrzejów ma trzy dni na złożenie odwołania od tej decyzji. W najbliższej, 16. kolejce Żółto-Czarni w sobotę, 7 listopada zagrają przed własną publicznością z Podlasiem Biała-Podlaska.








