Kielczanie od 8 minuty kontrolowali przebieg wydarzeń na parkiecie, a goście mimo ambitnej postawy nie byli w stanie wywalczyć w Hali Legionów nawet jednego punktu.
– Jestem zadowolony, że od 8 – 10 minuty kontrolowaliśmy to co działo się na parkiecie – cieszył się Talant Dujszebajew.
– Ale kiedy rywalizujesz najpierw w czwartek, a później w sobotę to jest bardzo ciężko grać na odpowiednym poziomie – dodał szkoleniowiec mistrzów Polski.
Jeszcze w 50 minucie goście przegrywali różnicą tylko czterech trafień 24:28. Ostatnie 600 sekund przegrali jednak wysoko.
– Nie mamy tak doświadczonych zawodników jak Łomża Vive stąd też przytrafiały nam się proste błędy – zauważył Tomasz Strząbała.
– W takich spotkaniach zawsze eksperymentuję składem, bo jakbyśmy nie walczyli, to i tak tutaj przegrywamy. Jest więc okazja do przyjrzenia się różnym zawodnikom i różnym ustawieniom – zdradził trener Energi Kalisz.
Ta witryna wykorzystuje pliki cookie. Kontynuując przeglądanie wyrażasz zgodę na ich używanie. Zachęcamy do odwiedzenia naszej strony Polityki prywatności. Rozumiem