Spełnia się marzenie wielu pokoleń Polaków i mieszkańców Świnoujścia – w piątek oficjalnie zainaugurowano drążenie tunelu pod Świną – tunelu, który połączy Świnoujście z resztą kraju.
– To przedsięwzięcie musi być elementem szerszego planu. Choćby takiego jak budowa Zachodniej Obwodnicy Szczecina, jak wiele innych przedsięwzięć – mówił Jarosław Kaczyński.
Premier Mateusz Morawiecki mówił o tym, że rząd Prawa i Sprawiedliwości dotrzymał danego słowa.
– Wraz z tą inwestycją, z tunelem pod Świną pokazujemy czym w rzeczywistości jest racja stanu. Jest możliwa realizacja projektów takich, które przez dziesięciolecia wydawały się nie do przeprowadzenia – mówił Morawiecki.
Prezydent Świnoujścia Janusz Żmurkiewicz podkreślał, że mieszkańcy Świnoujścia czekali na tunel łączący wyspy Uznam i Wolin kilkadziesiąt lat.
– Przed nami ostatnie 18 miesięcy wytężonej pracy. Tylko 1,5 roku. Jakże niewiele, a czekaliśmy na tą chwilę bardzo wiele lat. Niektórych nie było jeszcze na świecie – powiedział Żmurkiewicz.
Wicepremier Jarosław Kaczyński dodał, że start prac to zasługa między innymi samorządu.
– Znaleźli się tacy, którzy byli zdeterminowani – mówił Jarosław Kaczyński. – Ta inwestycja z punktu widzenia kalkulacji czysto ekonomicznych, zupełnie oderwanych od wszelkiego rodzaju innych przesłanek mogłaby być poddawana w wątpliwość i była poddawana w wątpliwość.
W uroczystości wzięli także udział m.in. minister infrastruktury Andrzej Adamczyk a także marszałek województwa zachodniopomorskiego Olgierd Geblewicz oraz politycy z regionu.
Pracownicy, którzy obsługują Wielkiego Kreta, podkreślali, że wszystko jest już gotowe na rozpoczęcie drążenia. Maszyna TBM, czyli Tunnel Boring Machine przeszła w ostatnich dniach testy, które potwierdziły, że sprzęt może oficjalnie wystartować.
Piotr Flisiak, dyrektor kontaktu konsorcjum PORR-Gulermak, które jest wykonawcą tej inwestycji porównuje skalę przygotowań do lotu w Kosmos.
– Będziemy zmagali się z siłami natury, więc zawsze może pójść coś nie tak, natomiast to, co robimy to jest ponad 2,5 roku przygotowań po to, żeby wszystko poszło tak, jak powinno. Oczywiście są rzeczy, na które jesteśmy przygotowani, na różne niepowodzenia związane z warunkami gruntowymi związane z samym działaniem maszyny, bo to jest skomplikowane urządzenie – powiedział Flisiak.
„Wyspiarka” ma ponad 100 metrów długości. Waży ponad 2700 ton. Wywierci otwór o średnicy ponad 13 metrów. Maszyna ma drążyć 10 metrów na dobę. Przebicie się na drugą stronę powinno potrwać około pół roku, a cała inwestycja ma zakończyć się we wrześniu przyszłego roku. Od jesieni przyszłego roku będziemy mogli dojechać do miasta bez korzystania z promu.
Koszt budowy tunelu to ponad 900 milionów złotych – 776 pochodzi z funduszy unijnych, pozostałe z budżetu miasta.












