Wokalistka Kasia Kowalska może zostać ukarana grzywną w sprawie tzw. „afery koncertowej” w Ciechanowie. Policjanci skierowali wniosek o ukaranie do sądu.
– W związku z tym, że zorganizowała imprezę kulturalną w czasie, w którym to było zabronione, a ponadto nie miała zakrytego nosa i ust w czasie koncertu – potwierdziła informację Katarzyna Kucharska, rzeczniczka mazowieckiej policji.
Maksymalna grzywna, jaką może nałożyć na wokalistkę sąd, to 5 tysięcy złotych. Do sądu trafiły także dwa wnioski o ukaranie mieszkańców Ciechanowa, którzy bawili się pod sceną.
– W trakcie koncertu policjanci byli na miejscu i apelowali, rozmawiali z osobami, które dopuszczały się naruszania przepisów. Jeżeli te osoby reagowały, to kończyło się na pouczeniach. Jeżeli nasze pouczenia i apele nie skutkowały, to policjanci podjęli decyzję, że wobec dwóch osób muszą być wyciągnięte konsekwencje w postaci skierowania wniosku do sądu – powiedziała Katarzyna Kucharska.
Na początku maja w Ciechanowie odbył się koncert Kasi Kowalskiej w ramach akcji „Koncertowanie pod blokiem”. Mieszkańcy mieli słuchać z okien muzyki, jednak pod sceną pojawiło się około 150 osób.
Inspektor sanitarny za nieprzestrzeganie zakazu organizowania zgromadzeń ludności nałożył na Urząd Miasta karę 30 tysięcy złotych. Sprawa zajmuje się też prokuratura.








