Wągrowiecka policja szuka rolnika odpowiedzialnego za hekatombę pożytecznych owadów.
Rada Powiatowa Wielkopolskiej Izby Rolniczej w Wągrowcu poinformowała, że w ostatnich dniach zginęły pszczele rodziny z około 140 uli w okolicach wsi Czekanowo i Wiatrowo na granicy powiatów wągrowieckiego i obornickiego.
– Przyjęliśmy zgłoszenia już od trzech pszczelarzy z naszego powiatu – mówi oficer prasowy wągrowieckiej policji Dominik Zieliński.
– Łączna wartość strat w naszym powiecie to około 60 tysięcy złotych. Padło około 40 rodzin pszczelich. Już wiemy, że tych poszkodowanych jest więcej. Nie wszyscy się zgłosili na policję, a część jest spoza naszego powiatu – dodaje.
Rada Powiatowa Wielkopolskiej Izby Rolniczej w Wągrowcu jest przekona, że do wytrucia pszczół doszło przez nieprawidłowo wykonane opryski na tamtejszych polach kwitnącego obecnie rzepaku. Według przepisów chemiczne opryski pól rolnicy powinni wykonywać w tym czasie tylko w godzinach wieczornych, kiedy owady zapylające nie są już aktywne.












