Prokurator przedstawił Monice R. zarzut zabójstwa. Kobieta przyznała się do winy. Posiedzenie sądu w sprawie tymczasowego aresztu odbyło się w szpitalu w Chrzanowie. Przed sądem kobieta odmówiła składania wyjaśnień. Po wydaniu decyzji została przewieziona do oddziału szpitalnego aresztu przy ulicy Montelupich w Krakowie.
Do oddziału szpitalnego przy areszcie śledczym w Krakowie trafiła Monika R., kobieta podejrzana o zabójstwo córki. Do tragedii doszło w czwartek w Zagórzu koło Chrzanowa. Kobiecie grozi kara dożywotniego więzienia.
Kobieta zarzuty usłyszała w szpitalu w Chrznowie. Tutaj została przewieziona, ponieważ po morderstwie najprawdopodobniej próbowała popełnić samobójstwo. Miała rany cięte nóg, rąk i ranę kłutą brzucha. Konieczna była operacja.
Lekarze zgodzili się jednak na przesłuchanie kobiety. Podczas niego Monika R. przyznała się do winy. Później – już podczas rozprawy w sprawie aresztu – odmówiła składania wyjaśnień. Najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie.
Przypomnijmy, zwłoki 5-latki w czwartek znalazła babcia. Monika R. leżała z dzieckiem w łóżku. W rozmowie ze swoją matką oświadczyła, że zabiła córkę. Po przewiezieniu do szpitala kobiecie pobrano krew do badań. Śledczy sprawdzą, czy w chwili zabójstwa była pod wpływem alkoholu lub środków odurzających.








