Dwóch strażaków z komendy PSP w Kędzierzynie-Koźlu zbudowało kabinę do dezynfekcji, która trafiła do miejscowego szpitala zakaźnego. Prace trwały nieco ponad dwa tygodnie, wsparły je dwie firmy – jedna przekazała części, druga pospawała konstrukcję. Urządzenie, które wygląda jak duża kabina prysznicowa, w ciągu 10 sekund oczyszcza skafander ochronny pracowników służby zdrowia z wirusów i bakterii.
– Wtyczka do prądu. Rura, po strażacku zwana ssawną, idzie do zbiornika ze środkiem dezynfekcyjnym. Pompa tłoczy. Jedyne co trzeba wiedzieć, to jak uruchomić dysze, które będą powodowały natrysk, czyli dźwignię trzeba przesunąć do góry. Ratownik wchodzi do kabiny, gdzie zostaje dekontaminowany. Trzeba obrócić się wokół własnej osi o 460 stopni. 10 sekund w tej kabinie wystarczy, żeby cały człowiek był zmoczony, zdezynfekowany.
Jednorazowo kabina może pracować przez godzinę i zużyć 10 litrów środka dezynfekcyjnego. To wystarczy na odkażenie wszystkich pracowników szpitala, którzy kończą pracę na swojej zmianie.
Koszt materiałów potrzebnych do budowy kabiny to ok. 2 tys. zł. Strażacy już planują budowę kolejnej, ulepszonej wersji urządzenia do dekontaminacji.








