Oznakowane worki z odpadami od osób w domowej izolacji, mycie śmietników i osobne transporty na składowisko – takie zalecenia między innymi dla samorządów na czas epidemii wydali Główny Inspektor Sanitarny i Ministerstwo Klimatu. Choć to nie obowiązek, część gmin przygotowuje się do ich wdrożenia.
Wytyczne mówią o tym, jak pakować, przechowywać odpady, ale też w jaki bezpiecznie powinny postępować z nimi gminy. Jak mówi Tomasz Augustyniak, Pomorski Wojewódzki Inspektor Sanitarny, jednym z najważniejszych punktów jest regularny wywóz.
– Musi być zapewniony odbiór nie rzadziej niż co siedem dni. Szczególnie, jeśli chodzi o odpady w określonym kolorze worka i oznaczonym symbolem C, czyli z gospodarstw domowych, w których przebywają osoby w izolacji – podkreśla.
Procedury zamierza wdrożyć między innymi Gdańsk.
– Takie gospodarstwa dostaną specjalne śmietniki – mówi Olga Goitowska z Urzędu Miejskiego.
– Punkty gromadzenia odpadów wyposażymy w zamykane pojemniki z czerwoną klapą oraz w worki do selektywnej zbiórki. Odpady będą odbierane indywidualnymi pojazdami bezpośrednio do zakładu utylizacyjnego – deklaruje.
Na razie nie wiadomo, kiedy system w Gdańsku zacznie działać. Część samorządów narzeka, że trudno jest zdobyć informacje o osobach zakażonych koronawirusem, chorujących w domu.
Zdaniem urzędników w Kolbudach oznaczanie pojemników ma swoje konsekwencje społeczne.
– To stygmatyzacja. Sąsiedzi od razu zauważą, że coś jest nie tak – mówi Krzysztof Hypki, prezes Gminnego Zakładu Usług Komunalnych.
W myśl zaleceń odpady od osób w izolacji powinny być sortowane automatycznie albo od razu trafiać do unieszkodliwiania. Wciąż jednak są traktowane jako odpady komunalne.












