Mieszane uczucia po końcowym gwizdku miał Blaż Janc.
– Sami przegraliśmy ten mecz. No, może nie przegraliśmy, przegraliśmy jeden punkt, tak powiem i przepraszam. Ale musimy też szukać pozytywów. Z drugiej strony trzeba być zadowolonym, bo wiemy z jakim przeciwnikiem graliśmy. Mamy tydzień czasu na analizę i w Kielcach tylko zwycięstwo z Vardarem – odważnie zadeklarował kielecki skrzydłowy.
– To był bardzo ciężkie spotkanie. Mamy dużo, dużo problemów przez kontuzje – powiedział Ivan Cupić. – Mieliśmy szczęście, że nasz bramkarz pobronił. Uważam ten remis za sprawiedliwy. Pierwsza połowa należała do nas, a druga dla Kielc – ocenił chorwacki szczypiornista Vardaru Skopje.
– Ciężki pojedynek dla bramkarzy, bo wiele rzutów było oddawanych z szóstego metra, z pierwszej linii – wyjaśnił Mateusz Kornecki. – Nie do końca jesteśmy zadowoleni z rezultatu, bo w końcówce prowadziliśmy już trzema bramkami. Szkoda, że nie udało się tego dowieźć. Ale teraz skupimy się tylko na rewanżu u siebie – podsumował bramkarz żółto-biało-niebieskich.
Pierwsze spotkanie rundy rewanżowej grupy B Ligi Mistrzów PGE Vive Kielce – Vardar Skopje w sobotę 16 listopada o godzinie 18.00 w Hali Legionów.
Ta witryna wykorzystuje pliki cookie. Kontynuując przeglądanie wyrażasz zgodę na ich używanie. Zachęcamy do odwiedzenia naszej strony Polityki prywatności. Rozumiem