Od trzech miesięcy na kilku skrzyżowaniach w mieście wymalowane są na jezdni żółte pasy. Mają przypominać kierowcom, aby nie wjeżdżali na skrzyżowanie, jeśli nie mogą go opuścić.
Od rana przy ulicy Matejki policjanci z drogówki zbierali opinie wśród kierowców, a przy okazji rozdawali też odblaski.
– Ruch drogowy się kłania. Prowadzimy dzisiaj akcję yellow box, wiemy o co chodzi? Popieramy akcję czy nie? Wręczamy upominki, żeby zawsze pamiętać o tych skrzyżowaniach – pyta kierowców policjantka.
– Głównym celem tej kampanii jest to, aby kierujący pamiętali, żeby nie wjeżdżać na skrzyżowanie, kiedy nie ma na nim miejsca lub nie można go opuścić – mówi starszy sierżant Natalia Misiewicz z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Szczecinie.
„Yellow boxy” na razie znikną ze Szczecina. Czy wrócą, nie wiadomo. Urzędnicy sporządzą opinię na temat ich skuteczności dla Ministerstwa Infrastruktury.








