Poseł Prawa i Sprawiedliwości Krzysztof Lipiec domaga się, aby marszałek Adam Jarubas podał nazwiska posłów PiS, którzy mieli lobbować na rzecz prywatnej kliniki w Starachowicach. Złożył w tej sprawie oficjalne pismo w kancelarii Sejmiku województwa świętokrzyskiego.
Sugestia na temat lobbingu znalazła się w ubiegłotygodniowym artykule w „Echu Dnia”. Przedstawiono w nim kulisy rozpadu koalicji między PiS a Polskim Stronnictwem Ludowym w powiecie starachowickim. Według ustaleń gazety miał do tego dążyć prezes świętokrzyskiego Prawa i Sprawiedliwości, by doprowadzić do zawarcia porozumienia między szpitalem powiatowym a firmą Polsko-Amerykańskie Kliniki Serca. Miało na nim szczególnie zależeć posłowi Lipcowi. Przytoczono także w tekście wypowiedź Adama Jarubasa: „Politycy Prawa i Sprawiedliwości obsadzają się w roli lobbystów prywatnych interesów, a powinni się koncentrować na wspieraniu publicznej służby zdrowia”.
Stwierdzenie to jest zdaniem Krzysztofa Lipca kłamliwe i domaga się on, aby marszałek odpowiedział o jakich polityków PIS chodzi oraz na czym miały polegać działania lobbingowe. Parlamentarzysta podczas zwołanej przed Urzędem Marszałkowskim konferencji prasowej dodał, ze jeśli nie otrzyma takiej odpowiedzi to nie wyklucza, że skieruje sprawę do sądu.
Marszałek Jarubas, który przebywa obecnie na urlopie, nie chciał komentować dzisiejszego wniosku posła PiS. Odesłał natomiast do wpisu, jaki zamieścił na swoim Facebookowym koncie. Napisał tam, że nie zamierza się odnosić do personalnych ataków. „Traktuję je jako próbę odwrócenia uwagi od kłopotliwej sytuacji. Uprzejmie również informuję, że nie prowadzę osobistego śledztwa w tej sprawie, a mój komentarz odnosił się jedynie do ustaleń gazety” – napisał.








