Mariusz Jurkiewicz rozgrywający Vive Tauronu Kielce i reprezentacji Polski, pomyślnie przeszedł w Poznaniu operację barku. – Nie było żadnych niespodzianek, operacja odbyła się zgodnie z planem. Teraz Mariusz musi odpoczywać, a do gry wróci za około cztery miesiące – stwierdził przeprowadzający zabieg dr Przemysław Lubiatowski.
Mariusz Jurkiewicz doznał kontuzji w samej końcówce ostatniego meczu turnieju towarzyskiego w Irun z Argentyną. Wstępna diagnoza, przeprowadzona w Hiszpanii nie dawała nadziei na występ kapitana reprezentacji Polski w finałowym turnieju mistrzostw świata.
Środowe badania w Poznaniu potwierdziły, że 34 – letni rozgrywający Vive Tauron doznał poważnego urazu więzozrostu barkowo – obojczykowego. Zespół dr Przemysława Lubiatowskiego w przeszłości operował kilku reprezentantów Polski, m. in. Michała Jureckiego, Grzegorza Tkaczyka, Tomasza Rosińskiego czy Bartłomieja Tomczaka.
Jest szansa, że popularny „Kaczka” wykuruje się na majowy dwumecz w eliminacjach do mistrzostw Europy z Białorusią.








