Małgorzata S.- dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Kielcach stanie przed sądem. Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko niej. Śledczy zarzucają jej przyjęcie korzyści majątkowej w kwocie 3,5 tysiąca.
W rozmowie z Radiem Kielce, Małgorzata S. powiedziała, że nie widzi podstaw do podania się do dymisji. – Na razie jeszcze żadnej informacji nie dostałam. A z drugiej strony czym się różni sytuacja sprzed roku z sytuacją obecną? Cały czas prokurator uważa, że jest prawdopodobieństwo popełnienia przestępstwa. Cały czas dowodów, moim zdaniem, nie ma. Od tego jest sąd żeby rozstrzygnął kto ma rację – dodaje Małgorzata S.
Michał Godowski, starosta powiatu kieleckiego, któremu podlega Powiatowy Urząd Pracy również nie zamierza podejmować żadnych kroków w sprawie oskarżonej o korupcję dyrektor „pośredniaka”. Jego zdaniem, akt oskarżenia nie jest przesłanką do podejmowania konsekwencji służbowych, ponieważ polskie prawo opiera się na domniemaniu niewinności.
– Oczywiście sprawa pani dyrektor będzie przedmiotem zastanowienia się i rozmowy na posiedzeniu zarządu powiatu. Natomiast dopiero prawomocny wyrok jest przesłanką, by podejmować czynności przewidziane w kodeksie pracy wobec pracownika. Czekamy teraz na to, co się wydarzy. Wierzę, że pani dyrektor jest niewinna – dodał Michał Godowski.
Oprócz Małgorzaty S., zarzuty usłyszały 3 inne osoby. Grozi im kara 8 lat pozbawienia wolności.








