W grudniu, władze Kielc będą miały wstępny plan zmian w sieci szkół stolicy województwa. Jak tłumaczy Andrzej Sygut, zastępca prezydenta Kielc, reorganizacja jest konieczna z powodu wprowadzanej przez rząd reformy oświaty. Z mapy szkół znikną gimnazja, natomiast nauka w szkołach podstawowych oraz technikach i liceach będzie dłuższa.
W Kielcach pewne są dwie duże zmiany. Przeniesienie Zespołu Szkół Przemysłu Spożywczego do budynku obecnego Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 14 na osiedlu Świętokrzyskie. Budynek zostanie zmodernizowany i dostosowany do potrzeb szkoły zawodowej. Planowane jest w nim utworzenie również restauracji i miejsc hotelowych, gdzie młodzi ludzie mogliby mieć zajęcia praktyczne. Swoją lokalizację zmieni również V Liceum Ogólnokształcące im. księdza Piotra Ściegiennego. Andrzej Sygut zastrzega, że jeszcze nie wie, gdzie ostatecznie zostanie przeniesiona szkoła.
– Musimy dokonać bardzo dokładnej analizy demograficznej rozmieszczenia młodych ludzi w Kielcach i ustalić sieć szkół. Mamy trzy gimnazja, która mają swoje budynki i w jednym z nich będzie baza dla przenoszonego liceum – mówi zastępca prezydenta. W grę wchodzą budynki przy ulicy Krzyżanowskiej, Marszałkowskiej, lub Naruszewicza. Prawdopodobnie V LO trafił do obecnej siedziby Gimnazjum nr 7 przy ulicy Krzyżanowskiej. Obiekt jest duży, znajduje się przy nim kompleks nowoczesnych boisk sportowych.
Według Jacka Wołowca, radnego z komisji edukacji Rady Miasta Kielce, zmiany są potrzebne i powinny przysłużyć się młodym ludziom, którzy uczyliby się w dużo lepszych warunkach. – Mam głęboką nadzieję, że te zmiany spowodują znaczną poprawę infrastruktury. Tym bardziej, że szkoły ponadgimnazjalne są wizytówką Kielc. Uczą się tu młodzi ludzie z całego województwa – tłumaczy Jacek Wołowiec.
Nie wiadomo w jaki sposób miasto chce zagospodarować budynki gimnazjum nr 3 oraz gimnazjum nr 9. Najprawdopodobniej zostaną przejęte przez pobliskie szkoły podstawowe. Reforma oświaty dopuszcza, by nauka w ośmioletnich podstawówkach odbywała się w dwóch budynkach. Jeśli taki scenariusz będzie miał miejsce w Kielcach, do obecnych gimnazjów trafią dzieci ze starszych klas. Andrzej Sygut twierdzi, że reforma wymusi również zmianę obwodów szkół podstawowych.












